Większość ludzi wybiera grę o małą stawkę. Dlaczego?
Po pierwsze, ze strachu. Strasznie boją się porażki, a jeszcze bardziej boją się sukcesu. Po drugie, ludzie grają o małą stawkę, bo czują się mali. Czują się niegodni. Uważają, że nie są wystarczająco dobrzy lub dostatecznie ważni, by wpływać na życie innych ludzi.
Jeden z największych wynalazców i filozofów naszych czasów, Buckminster Fuller, powiedział: "Celem naszego życia jest wniesienie wartości do życia ludzi w naszym pokoleniu i do życia przyszłych pokoleń".
A więc, czy wolałbyś rozwiązywać problemy większej czy mniejszej liczby ludzi? Jeśli odpowiedziałeś większej, musisz zacząć myśleć na większą skalę i zdecydować się pomagać ogromnej liczbie ludzi - tysiącom, nawet milionom. Skutkiem ubocznym jest to, że im większej liczbie ludzi pomagasz, tym bogatszy się stajesz - mentalnie, emocjonalnie, duchowo i z pewnością finansowo.
W ostatecznym rozrachunku myślenie i działanie na małą skalę prowadzi do bankructwa i poczucia niespełnienia. Natomiast myślenie i działanie na dużą skalę to droga do pieniędzy i poczucia sensu. Wybór należy do Ciebie!
,,Prawo dochodu - twoje wynagrodzenie będzie wprost proporcjonalne do wartości, którą wnosisz na rynek." T.Harv Eker Wypisz sobie, jakie masz naturalne zdolności. Chodzi o rzeczy, w których jesteś z natury dobry. Napisz też, jak i gdzie w swoim życiu, zwłaszcza w życiu zawodowym, możesz bardziej wykorzystać te talenty.
Kwadrant przepływu pieniędzy ujawnia, dlaczego niektórzy ludzie pracują mniej, zarabiają więcej, płacą mniejsze podatki i czują się lepiej zabezpieczeni finansowo niż inni. Wszystko, co trzeba wiedzieć, to: kiedy pracować i w którym być kwadrancie?
Czy zastanawiałeś się kiedyś: Jaka jest różnica pomiędzy pracownikiem, a właścicielem biznesu? Dlaczego niektórzy inwestorzy generują pieniądze, niewiele ryzykując, podczas gdy inni ledwo "wychodzą na zero"? Dlaczego większość pracowników przemieszcza się z jednej pracy do drugiej, podczas gdy inni rezygnują z pracy na etacie, aby zbudować własne imperium biznesu? Dlaczego w epoce industrialnej większość rodziców chciała, aby ich dzieci były lekarzami, księgowymi czy prawnikami i czemu w epoce informacyjnej dochody w tych zawodach ulegają degradacji?
Czy wiesz, że wielu utalentowanych absolwentów wyższych uczelni chce pracować dla ludzi, którzy porzucili studia - takich, jak np.: Bill Gates z Microsoftu, Richard Branson z Virgin Industries, Michael Dell z Dell Computers czy Ted Turner z CNN? To są multimilionerzy, którym dyplomy nie były potrzebne.
Książka, zawierająca odpowiedź na te pytania, pomoże Ci znaleźć swoją własną drogę do finansowej niezależności w świecie, w którym zachodzą coraz większe zmiany związane z pieniędzmi.
Przeczytaj jej fragment i podejmij decyzję:
,,Gdy miałem 12 lat, bogaty ojciec opowiedział mi historię, której puenta "doprowadziła" mnie do wielkiego majątku i finansowej wolności. Był to sposób, w jaki bogaty ojciec tłumaczył różnicę pomiędzy lewą stroną Kwadrantu przepływu pieniędzy, kwadrantami "P" i "S", a prawą stroną, kwadrantami "B" i "I". Oto ona:
Pewnego razu istniała mała, osobliwa wioska. Była ona wspaniałym miejscem do życia, poza jednym problemem. Jeżeli nie padało, wioska nie miała wody. Aby rozwiązać ten problem raz na zawsze, starszyzna wioski postanowiła urządzić przetarg na zorganizowanie stałego zaopatrywania wioski w wodę. Do wykonania tego zadania zgłosiły się dwie osoby i starszyzna przyznała kontrakt im obu. Uważano, że mała rywalizacja przyczyni się do utrzymania cen na niskim poziomie i zapewni dodatkowe zabezpieczenie dostaw wody. Myślenie samozatrudnionego
Ed, będący pierwszą osobą, z którą podpisano kontrakt, natychmiast udał się po zakup dwóch wiader i zaczął biegać drogą, która prowadziła do odległego o 1,5 km jeziora. Natychmiast też zaczął zarabiać pieniądze, jako że pracował od świtu do zmierzchu, dostarczając wodę przy użyciu dwóch wiader. Wlewał ją do wielkiego betonowego zbiornika, który zbudowała wioska. Każdego ranka musiał wstać, zanim wioska obudziła się, aby zapewnić jej wystarczającą ilość wody. Była to ciężka praca, ale on był bardzo szczęśliwy, zarabiając pieniądze i mając zabezpieczony dla swojego biznesu jeden z dwóch kontraktów. Myślenie właściciela biznesu
Drugi uczestnik przetargu, który podpisał kontrakt, Bill - zniknął na jakiś czas. Nie było go widać przez kilka miesięcy, co sprawiło, że Ed był bardzo szczęśliwy, gdyż nie miał konkurencji. Ed zarabiał wszystkie pieniądze.
Zamiast kupować dwa wiadra, aby współzawodniczyć z Edem, Bill opracował plan biznesu, utworzył spółkę, znalazł inwestorów, zatrudnił prezesa i po sześciu miesiącach powrócił z brygadą roboczą. W ciągu roku jego zespół zbudował wielki rurociąg ze stali nierdzewnej, który połączył wioskę z jeziorem.
W trakcie uroczystego uruchomienia rurociągu, Bill oświadczył, że jego woda jest czystsza niż woda Eda. Wiedział, że były skargi, iż woda Eda jest zanieczyszczona. Bill obwieścił również, że może dostarczać wiosce wodę 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Ed mógł dostarczać wodę tylko w dni robocze. Nie pracował w weekendy. Następnie Bill oświadczył, że za tę wyższej jakości wodę i pewniejsze dostawy będzie pobierał 75% mniej niż Ed. Wieś ucieszyła się i natychmiast udała się do kranu rurociągu Billa. Myślenie tego, kto pracuje w biznesie, zamiast nad biznesem
Aby podołać współzawodnictwu, Ed natychmiast obniżył swoją cenę o 75%, kupił dwa wiadra więcej, zastosował pokrywy i zaczął nosić po cztery wiadra. Chcąc sprostać konkurencji, wynajął swoich dwóch synów, aby pomogli mu na nocnej zmianie i w weekendy. Gdy jego chłopcy wyjeżdżali do średniej szkoły, powiedział im:
- Pamiętajcie, że pewnego dnia ten biznes będzie należał do was.
Po skończeniu szkoły jego dwaj synowie z jakiegoś powodu nie powrócili. Ed zatrudnił pracowników do pomocy. Pojawiły się również problemy ze związkami zawodowymi. Związki domagały się wyższych płac, większych uprawnień i żądały, aby członkowie związku nosili tylko po jednym wiadrze. Efekt pracy nad systemem biznesu
W międzyczasie Bill zdał sobie sprawę z tego, że jeśli ta wioska potrzebuje wody, inne też jej potrzebują. Zmodyfikował plan biznesu i wyruszył na sprzedaż swojego systemu dostawy wody dla wiosek rozmieszczonych na całym świecie; był to system wysoce wydajny, o niskim koszcie i dostarczający czystą wodę. Bill zarabiał tylko jeden grosz od wiadra dostarczonej wody, ale codziennie dostarczał miliardy wiader wody. Bez względu na to czy pracował, czy też nie, pieniądze wpływały na jego konto bankowe. Bill zbudował rurociąg "dostarczający" mu pieniądze, podobnie jak wodociąg dostarczał wodę mieszkańcom wioski.
Bill żył szczęśliwie i dostatnio, a Ed ciężko pracował do końca swojego życia i zawsze miał problemy finansowe. Koniec".
,,Ten czas jest dobry - jak każdy inny, o ile tylko wiemy, jak go wykorzystac."Ralf Waldo Emerson
Na czym koncentrować się w życiu? Co jest dla nas naprawdę ważne? Po co stawiać sobie cele... czy nie lepiej żyć tak, jak los nam przydzielił.
Przyglądnij się chomikowi .Co w nim jest takie interesujace?Czy i jak zwierzę może Cię do czegoś natchnąć?
Spaceruje sobie po klatce, tu coś uszczknie, pobiega na kołowrotku... I wokół tego ostatniego kręci się ... Po co biegnie? W jakim CELU? Nudzi mu się? - nie. Cała tajemnica jego egzystencji polega na......robieniu tego, co lubi i radowaniu się chwilą obecną!Kocha sport, ma kondycję, ambicje... by biec tak długo, aż się porządnie zmęczy, aż przestanie mu to sprawiać radość.
Czy człowiek nie powinien wziąć z niego przykładu? Cieszyć się nie tylko osiągniętym celem, ale także DROGĄ.
To, do czego dojdziesz jest tak samo ważne jak to, jak tam dojdziesz. Ustalasz cel, do którego dążysz. Chcesz go osiągnąć ze wszystkich sił. Czy nie zapominamy czasami o tym, co się dzieje teraz? Cele, ich ustalanie to zastanawianie się nad przyszłością. Ich osiąganie to teraźniejszość.
Przyjemność powinna sprawiać nam droga, to W JAKI sposób osiągniemy nasze marzenia, nie tylko KTÓRE marzenia. Kiedy mamy kilka sposobów na osiągnięcie celu (a prawie zawsze znajdujemy się w takiej sytuacji) wybierzmy ten, który nam najbardziej odpowiada.
Zastanów się czasem, czy możesz to zrobić, osiągnąć łatwiej bądź przyjemniej?
Zwierzęta mówią ludzkim głosem w Wigilię. A firmy?
Niektóre nie mówią ludzkim głosem nawet raz do roku... Słuchając ich przedstawicieli, czytając informacje prasowe, raporty i sprawozdania, oferty handlowe, prospekty i ulotki a nawet strony internetowe mam czasem wrażenie, że mówią do mnie roboty zaprogramowane na generowanie "mądrych tekstów", takich jak na przykład ten:
Aby sprostać wyzwaniom stojącym przed naszymi kluczowymi klientami w zakresie przetwarzania danych na potrzeby zarządzania przedsiębiorstwem nasza firma posiada w swojej ofercie unikalny wachlarz produktów o bardzo szerokim spektrum zastosowań. Jako lider rynku wdrażamy szyte na miarę rozwiązania oparte na wiodących koncepcjach biznesowych, dzięki czemu aplikacje implementowane u naszych klientów gwarantują realną wartość dodaną i długoterminowy zwrot z inwestycji.
Nie lepiej powiedzieć po prostu, że firma pisze oprogramowanie? Taki tekst jak powyżej to najlepszy sposób, żeby zniechęcić do siebie klientów.
Mów do ludzi
Niezależnie od tego czy jesteś prezesem, przedstawicielem handlowym, dyrektorem, inżynierem czy człowiekiem od marketingu, pamiętaj - mów tak, jak byś rozmawiał z normalnymi ludźmi. To są normalni ludzie. Dlaczego więc mówisz do nich te wszystkie niepotrzebne rzeczy? W najlepszym razie śmieją się w duchu i puszczają je mimo uszu (starając się wydobyć jednak z twojej wypowiedzi jakieś użyteczne informacje). W trochę gorszym przypadku - uznają cię za kolejnego nudnego, przemądrzałego, zapatrzonego w swoją firmę wygłaszacza firmowych mądrości. Tylko nikt tych mądrości nie słucha i nikt w nie nie wierzy... Wyróżnij się. Wyróżnij się pozytywnie. Wyróżnij się tym, że powiesz do nich jak do ludzi.
Prezentacje, które wyróżniają się czymś pozytywnym spośród innych są znacznie lepiej zapamiętywane przez słuchaczy.
Wyróżnij się
Sztuka prezentacji, to w dużej mierze sztuka wyróżnienia się, sztuka odróżnienia się od tła, czyli wszystkich innych. A prezentacja (rozumiana tutaj jako wystąpienie publiczne) jest przecież jednym z najczęściej stosowanych sposobów komunikacji w biznesie. Spotkanie handlowe, seminarium, konferencja biznesowa - we wszystkich tych sytuacjach prezentacja jest ważnym (jeśli nie podstawowym) sposobem przekazywania informacji. Z drugiej strony, wystąpienie publiczne jest czymś, czego zazwyczaj bardzo się boimy. Czujemy się niepewnie, jesteśmy zaniepokojeni tym, że musimy publiczne zabrać głos. Tadeusz Kotarbiński określił to tak: Łatwo jest mówić, gdy ma się coś do powiedzenia, ale trudno jest mieć coś do powiedzenia, gdy trzeba mówić.
Przygotuj się
Podstawą dobrej prezentacji jest właśnie to, żeby mieć coś do powiedzenia. Kiedy masz coś do powiedzenia? Wtedy, kiedy coś wiesz, na czymś się znasz i potrafisz o tym opowiedzieć. To warunek konieczny, ale niewystarczający. Żeby wykorzystać dobrze twoją wiedzę powinieneś być pewien, że to, co mówisz, zainteresuje twoją publiczność. Powinieneś dobrze się przygotować i dobrze przeprowadzić twoją prezentację.
Przygotuj się więc. Zacznij przygotowania odpowiednio wcześnie i wracaj wielokrotnie (choćby na krótko) do myśli o czekającym cię wystąpieniu. Znajduj pomysły, porównania, metafory, zwroty, których możesz użyć. Zastanów się nad konstrukcją prezentacji: od czego zaczniesz, jak rozwiniesz swoją wypowiedź, jak ją zilustrujesz, jakich argumentów użyjesz, jak zakończysz. Szczególnie dobrze przygotuj rozpoczęcie i zakończenie.
Wprowadź różnorodność
W czasie swojego wystąpienia skupiaj uwagę publiczności. Nikt nie jest w stanie uważnie słuchać cię bez żadnej przerwy przez kilkadziesiąt minut. Daj publiczności odetchnąć po każdych kilku minutach wystąpienia. To może być po prostu dłuższa, kilkusekundowa przerwa w wypowiedzi lub częściowe podsumowanie dotychczas omówionych treści. Może to być pytanie lub zaskakujące stwierdzenie. Interesujący wykres, intrygujący rysunek lub jakaś niekonwencjonalna akcja "sceniczna", dygresja. Zachowaj jednak umiar - niech wszystko co robisz, mówisz lub pokazujesz ma jakiś związek z zasadniczym tematem twojej prezentacji.
Przeżywaj swoje wystąpienie
Bądź zaangażowany. Żeby dobrze mówić trzeba mówić z przekonaniem. Żyj więc swoim wystąpieniem. Ciesz się z tego, że możesz spotkać się z ludźmi i do nich mówić. Nastaw się do nich pozytywnie a zrewanżują ci się tym samym. Pamiętaj, że mówisz do ludzi, staraj się zawsze widzieć drugą stronę - wyobraź sobie, że jesteś na widowni i spójrz jak twoje wystąpienie wygląda z sali.
Pracuj głosem
Nie wymądrzaj się. Mów zrozumiale: dobrym, "ludzkim" językiem, bez żargonu i bez ozdobników. Stosuj raczej krótkie, niezbyt złożone zdania. Mów powoli. Wolniej niż w normalnej rozmowie. Mów głośno i wyraźnie, tak żeby publiczność nie miała kłopotu ze zrozumieniem słów, które wypowiadasz. Pracuj głosem. Stosuj dobrą intonację. Nie bój się ciszy. Pauzy mogą znakomicie służyć zwróceniu uwagi na kwestie, które właśnie wypowiadasz. Nie bój się zawiesić na chwilę głos przed powiedzeniem czegoś ważnego. Nie wypełniaj tych chwil ciszy rożnymi dźwiękami "yyy", "eee" itp. ani zwrotami niewnoszącymi żadnej informacji. Zmieniaj tempo mówienia i głośność kiedy trzeba. Wprowadź do swojej wypowiedzi dynamikę.
Bądź zaangażowany. Przeżywaj swoje wystąpienie. Pokazuj publiczności, że jesteś człowiekiem, który ma emocje. Wykorzystaj je. Zwierzęta mówią ludzkim głosem w Wigilię. Firmy powinny mówić ludzkim głosem na codzień. Przecież mówią do ludzi.
Bogaci grają o pieniądze tak, żeby wygrać. Biedni grają o pieniądze tak, żeby nie przegrać.
W grze o pieniądze biedni są nastawieni raczej defensywnie niż ofensywnie. Zadam ci pytanie: gdybyś uprawiał jakiś sport lub grał w cokolwiek innego tylko defensywnie, jakie miałbyś szansę na wygraną? Większość ludzi zgodziłaby się, że nikłe albo żadne.
Jednak większość ludzi gra o pieniądze właśnie w ten sposób. Zależy im głównie na tym, żeby w miarę bezpiecznie przetrwać, a nie żeby dojść do bogactwa i dostatku. A co jest twoim celem? Do czego zmierzasz? Jakie są twoje prawdziwe intencje?
Celem naprawdę bogatych ludzi jest ogromne bogactwo i wielki dostatek. Nie jakieś tam pieniądze, ale ogromne pieniądze. A co jest celem ludzi biednych? „Żeby mieć za co zapłacić rachunki… i żeby płacić te rachunki w terminie, to byłby cud!”.
Ludzie z klasy średniej idą przynajmniej o krok dalej… Szkoda tylko, że ten krok jest tak malutki. Wielki cel w życiu określają swoim ulubionym słowem. Chcą tylko, żeby było im „wygodnie”. ,,Jeśli zmierzasz do tego, żeby ci było wygodnie, prawdopodobnie nigdy nie będziesz bogaty. Lecz jeśli zmierzasz do tego, żeby być bogatym, prawdopodobnie będzie ci w końcu niezwykle wygodnie."T.Harv Eker
Zapisz dwa cele finansowe, które będą wyrazem twojej intencji, żeby osiągnąć prawdziwy dostatek, a nie pozostać na poziomie przeciętności czy ubóstwa. Mogą to być na przykład: a. dochody roczne b. majątek netto
Nałóż sobie realistyczne ramy czasowe na realizację tych celów, a jednocześnie pamiętaj, by „sięgać do gwiazd”.
Nasze otoczenie od najmłodszych lat programuje nas na przeciętność. Na bierność. Na strach. Na życie z miesiąca na miesiąc.Na rezygnację z jakiejkolwiek niestandardowej aktywności.
Zwykle w procesie wychowania zabijana jest kreatywność dziecka (bądź grzeczna! zostaw to! siedź spokojnie!), ciekawość świata (Ty i tak tego nie zrozumiesz! nie przeszkadzaj, jak dorośli rozmawiają!) i wiara we własne siły (nie uda Ci się! do niczego się nie nadajesz! nawet prostego zadania z matematyki nie umiesz rozwiązać!).
W szkole torturuje się uczniów lekturami, które ich nie interesują, zabijając tym samym już na starcie przyjemność płynącą z czytania (dziwisz się potem, że większość Polaków w ogóle nie czyta książek?). Zabija się również przyjemność nauki wtłaczając w umysły uczniów milion niepotrzebnych do niczego informacji, które oczywiście trzeba umieć "na jutro, na pamięć".
Nic dziwnego, że ludzie nie chcą się dodatkowo, samodzielnie uczyć i doskonalić skoro nauka kojarzy im się z bezsensownym wkuwaniem.Nic dziwnego, że ludzie nie chcą próbować nowych rzeczy, jeśli przez lata karano ich za popełnianie błędów.Nic dziwnego, że ludzie winią rząd i gospodarkę za własną biedę, gdy za branie odpowiedzialności za siebie groziła kara.Nic dziwnego, że ludzie zwlekają z rozpoczęciem działania aż wszystkie okoliczności będą idealne,jeśli przez lata nagradzano ich za perfekcjonizm.Nic dziwnego, że ludzie kłamią, jeśli przez lata karano ich za mówienie prawdy.Nic dziwnego, że ludzie boją się pytać, jeśli nauczyciel zamiast odpowiedzi mówił: widzisz - nie słuchałeś! Albo: głupie pytanie!Nic dziwnego, że ludzie wierzą, że bogaci to wyzyskiwacze i oszuści, jeśli tak właśnie racjonalizowali sobie własną nieporadność ich rodzice...
Teraz już zdajesz sobie sprawę z tego, że nasze fantastyczne mózgi potrzebują innego, lepszego "oprogramowania".
Wiesz również, że to wadliwe oprogramowanie, które ma na pudełku napis "PRZECIĘTNOŚĆ" instalowano w nas bardzo długo i tak naprawdę zajmie trochę czasu, by pozbyć się wszystkich zainfekowanych nim "plików", czyli naszych przekonań, szablonów myślenia i działania.
Jak z przeciętności przeprogramować się na wielkość? Na życie pełnią życia, spełnianie wielkich marzeń, wykorzystywanie swojego potencjału?
Trzeba...Obudzić kreatywność.Rozpalić ponownie ciekawość świata.Zbudować wiarę we własne siły. Rozkochać się w czytaniu dobrych książek.Polubić popełnianie błędów i wyciąganie z nich wniosków.Wziąć pełną odpowiedzialność za swoje szczęście i swój sukces.Odważnie pytać i prosić.Polubić szczęśliwych i bogatych, i się na nich wzorować.
Ta lista też mogłaby ciągnąć się bez końca. Mamy więc dużo pracy... Pracy nad sobą. Jednak obietnica przyszłości na jaką zasługujemy i wizja przeżycia naprawdę wspaniałego życia, sprawiają, że bardzo chcemy się przeprogramować.
Bycie naprawdę szczęśliwą osobą i wykorzystanie własnego potencjału są tego warte.