poniedziałek, 9 grudnia 2013

Zwlekanie.


,,Pieniądze zdają się płynąc do tych ludzi,którzy mogą wykorzystać je w najbardziej produktywny sposób dostarczając wartościowych produktów i usług i którzy mogą zainwestować je, by tworzyć miejsca pracy i okazje,które przynoszą korzyść innym." Brian Tracy



Zwlekanie według encyklopedii Wikipedia

W psychologii zwlekanie (prokrastynacja) oznacza patologiczną tendencję do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia.

Prokrastynator, czyli „ciągły zwlekacz" ma problemy z zabraniem się do pracy, zwłaszcza wtedy, gdy nie widzi natychmiastowych efektów. Termin pochodzi od łacińskiego słowa „procrastinatio" - odroczenie, zwłoka, odkładanie na jutro.

Większość osób dotkniętych zwlekaniem to ofiary perfekcjonizmu. Jako, że perfekcjonizm osiąga się zwykle metodą prób i błędów, a perfekcjonista nie dopuszcza myśli o błędach, pogrąża się w tym paradoksie nie robiąc nic.

Tymczasem bycie odwlekaczem nie oznacza nierobienia niczego. Wręcz przeciwnie. Osoba taka z zapałem wykonuje inne zajęcia (zakupy, świąteczne porządki, odwiedziny u babci). Robi wszystko, tylko nie to, co ma związek z problematycznym zadaniem.

Zwlekanie może przybierać różne formy - od łagodnych do poważnych. Jeśli dotyczy czynności, których niewykonanie pociąga za sobą konsekwencje, może ostatecznie być przyczyną innych zmartwień. W skrajnych przypadkach, pociąga za sobą ryzyko np utraty pracy.

Końcowy efekt odkładania to wykonanie zadania na czas przy ogromnym stresie, ukończenie go za późno lub całkowita rezygnacja. Kończy się to poczuciem winy.

Postawa taka cechuje większość zachowań depresyjnych. Jak pokazuje życie, zadanie staje się trudniejsze niż zwykle, a odkładanie na jutro nie przynosi żadnych korzyści. Istnieje wiele typów takiego zachowania jak również wiele powodów, dla których postępujemy w ten sposób.

Zwlekanie - dlaczego tak robimy?

Jak podaje Wikipedia zwlekanie to „jeden z mechanizmów obronnych znanych w psychologii. Jest to odsuwanie w czasie działań, o których wiemy, że musimy je podjąć. Dzięki temu chwilowo czujemy się lepiej. Jednak na dłuższą metę jest to niekorzystne.
Zwlekanie nie uwalnia od konieczności działania, a zmniejsza pole ewentualnego manewru w przypadku wystąpienia nieprzewidzianych trudności.

Ogólnie rzecz biorąc, zachowanie to ma na celu:

* Ochronę poczucia własnej wartości. Dla zwlekacza porażka jest po prostu podważeniem jego wartości. Tak więc, im mniejsze są szanse na to, że odniesie sukces, tym dłużej zwleka. W rezultacie zwlekanie prowadzi do „nieudolności" dostarczającej wymówek, gdy oczekiwania nie są spełnione. Cierpi na tym poczucie własnej wartości.

* Sprzeciwienie się innym przez zachowanie pasywno-agresywne. Na prośby odpowiadamy „dobrze"… ale jest to tylko puste słowo…

* Osiągnięcie złudnej świadomości, że większą mobilizację do sprostania trudnemu wyzwaniu zdobędziemy później.

Jest to z pozoru banalny problem, mający na celu uczynić życie przyjemniejszym, ale w rzeczywistości jest to poważny problem, który powoduje dużo stresu, a dotyka około połowy społeczeństwa (u 25% ludzi jest to chroniczne).

Odkładanie na później stanowi najczęstszą przyczynę stresu, ponieważ problem ten trapi ponad połowę społeczeństwa.

Czy należysz do szerokiego grona ludzi zwlekających? Do tego stopnia, że stało się to Twoim stylem życia? Jeśli tak, to nie pozwól by kolejne dni przyniosły kolejne godziny zwlekania. Są rzeczy, które chcesz zrobić, jednak z jakiegoś powodu ciągle je odkładasz. Myślisz sobie - „Zrobię to później. Wiem, że powinnam to zrobić, ale wezmę się za to później." To później jednak nie następuje. Mija kolejny dzień i nic.

Dlaczego większość sposobów proponujących poprawę jest zawodnych?

Oto powody, dla których te narzędzia nie dały rezultatów.

Obawa przed zmianą.

Aby dotrzeć tam, gdzie chcesz, w pewnej chwili musisz dokonać ZMIANY. To może być mała zmiana, albo duża. Musisz jednak wyjść ze swojej "strefy komfortu". Podświadomość nie lubi zmian. Jest to spowodowane faktem, że podświadomość była przez tysiące lat narzędziem zapewniającym nam przetrwanie. Postrzega każdy rodzaj zmiany, jako zagrożenie (mniejsze lub większe) dla naszej egzystencji.

Ujawnia się wtedy pięć obaw.

Obawa przed porażką. Praca przekładana jest do momentu, kiedy wydaje się, że jest już za późno żeby ją wykonać. Staje się to usprawiedliwieniem w razie niepowodzenia.

Obawa przed sukcesem. W tym przypadku występuje obawa, że sukces wywoła zazdrość i/lub pociągnie za sobą kolejne większe oczekiwania, którym można nie sprostać. Próbuje się więc nie wyróżniać spośród innych.

Obawa przed bezradnością. Zwlekacz chce mieć wszystko pod kontrolą. Może to wynikać z chęci rewanżu lub autonomii. Gdy taka osoba ma zmierzyć się z mało ambitnym zadaniem, ucieka się do zwlekania, aby potwierdzić swoją niezależność.

Obawa przed izolacją. Zwlekacz niczym dziecko w rodzinnym gronie, chce, aby się nim opiekowano, doradzano mu i kierowano nim. Dobrze się czuje pracując w grupie lub gdy ktoś podejmuje za niego decyzje. Może również chcieć w ten sposób zwrócić na siebie uwagę poprzez trudną sytuację, w jakiej się znajduje.

Obawa przed intymnością. Zwlekacz boi się, że inni zbyt się do niego zbliżywszy, dostrzegą jego wady i go odrzucą.

Jeśli nie obejdziemy tego systemu obronnego to wszystkie nasze wysiłki mające na celu pozytywne zmiany i poprawę jakości naszego życia będą daremne.

Oczekiwanie natychmiastowych rezultatów.

Obecnie ludzie są uwarunkowani przez media, które obiecują tak zwane, natychmiastowe rezultaty. Zazwyczaj chcą zobaczyć wyniki po pierwszym dniu pracy. Dają sobie tylko jedną szansę na osiągnięcie wyników. Jeżeli im się to nie uda, natychmiast się poddają.

Natychmiastowe rezultaty są możliwe. Często jednak na efekty działań trzeba poczekać. Pomimo to ludzie nie dają sobie odpowiedniego czasu na przygotowania i w rezultacie zmiany trwają dłużej.

Zbyt szybkie poddawanie się.

Większość ludzi poddaje się prawie natychmiast. Poddają się, ponieważ postrzegają tymczasowe trudności jako dowód, że nie da się osiągnąć celu. Kiedy przytrafia im się coś takiego, zaczynają winić samych siebie i narzędzia, z których korzystają. Zapominają że one działają, kiedy damy sobie pewien czas na dostrzeżenie rezultatów.

Próbowanie zamiast działanie.

Większość ludzi próbuje coś robić. Problem polega na tym, że ile razy próbujesz coś zrobić, tyle razy sam przygotowujesz dla siebie porażkę. Albo coś robisz, albo tego nie robisz. Kiedy tylko przestaniesz próbować i zaczniesz działać, możesz oczekiwać rezultatów.
Ludzie, którzy mówią, że będą próbowali szykują sobie porażkę. Ludzie sukcesu działają dopóki nie osiągną zaplanowanego rezultatu i osiągają to, co sobie zaplanowali.

Skupianie się na tym „co", zamiast „dlaczego".

Wiele osób ponosi porażkę w swoich działaniach, ponieważ skupiają się na tym co muszą zrobić. Jeśli stracisz z oczu, dlaczego chcesz to zrobić i skoncentrujesz się na tym, co musisz zrobić, to poddasz się w obliczu przeciwności.

Jeśli nie koncentrujesz się bezustannie na tym, dlaczego należy się Tobie to, czego pragniesz, nie będziesz mieć dość siły, aby dokonywać zmian, których pożądasz. Twoim celem jest zdecydować, jak ważne jest to dla Ciebie.

W jakich sytuacjach zwlekamy?

Masz już dosyć swojej nadwagi i chcesz schudnąć. Męczysz się z tym już od roku. Myślisz - jakoś to będzie.

Ciągle marudzisz zamiast cieszyć się życiem. Odsuwają się od Ciebie dobrzy znajomi. Cierpisz z tego powodu, jednak nic nie zmieniasz.

Czujesz się słaby i chcesz ćwiczyć regularnie, aby poprawić swoją kondycję. Minęło pół roku i nic.

Wierzyciele dopominają się o swoje pieniądze. Chcesz spłacić długi, jednak już od roku nie zapłaciłeś żadnej raty.

Coraz gorzej się czujesz. Masz kłopoty trawienne. Chcesz zdrowo się odżywiać, aby poprawić stan zdrowia. Mija rok i ciągle wsuwasz to paskudne żarcie.

Chcesz mieć dobre samopoczucie. Od dwóch lat wybierasz się do terapeuty. Myślisz, że samo się coś zmieni i czekasz.

Zaczynasz chorować. Postanawiasz, że będziesz mniej się martwić. Mimo to kolejny rok zamartwiania się doprowadził Cię do choroby.

Męczą Cię uwagi znajomych. Chcesz nie przejmować się opinią innych ludzi, jednak odkładasz to na później. Od lat tłumaczysz się, że nie potrafisz.

Znasz te sytuacje? Rezultat zwlekania też chyba znasz. Czujesz coraz większe zmęczenie, zniechęcenie, wzrasta poczucie winy. Jednak nadal nic nie robisz.

Pamiętaj! Jeśli Twoje życie stało się lepsze, to tylko dlatego, że wcześniej zrobiłeś coś konstruktywnego.

- Czy masz już dosyć odkładania na później?
- Czy jesteś w stanie zrobić wszystko, aby zabrać się do działania?

Jak postępować?

Dobrą bronią przeciwko zwlekaniu jest wiara w siebie. Można ją nabyć ucząc się jak działać i odnosić sukcesy. Należy mierzyć się początkowo z najprostszymi zadaniami, a następnie z coraz ambitniejszymi.

Ważne jest również, aby wyznaczać cele osiągalne, które można podzielić na mniejsze, łatwe do wykonania czynności.

Ludzie nie zwlekają celowo. Nie są nawet świadomi tego, co robią. Odkładają przede wszystkim zadania, które wydają się być nudne albo trudne. Aby oprzeć się pokusie, należy:

* Zaczynać od najbardziej nieprzyjemnych zadań lub spraw, które chciałoby się odłożyć na później.

* Nudne i długie zadania dzielić na kilka części.

* Wykonywać zadania z myślą, że do perfekcji dochodzi się małymi krokami.

Kolejną przyczyną zwlekania oprócz obaw jest brak motywacji. Jeśli zastosujesz w życiu to, o czym przeczytałeś, poradzisz sobie ze zwlekaniem i zaczniesz działać!


niedziela, 8 grudnia 2013

Bogaci myślą na dużą skalę. Biedni myślą na małą skalę.


Większość ludzi wybiera grę o małą stawkę. Dlaczego? 

Po pierwsze, ze strachu. Strasznie boją się porażki, a jeszcze bardziej boją się sukcesu. Po drugie, ludzie grają o małą stawkę, bo czują się mali. Czują się niegodni. Uważają, że nie są wystarczająco dobrzy lub dostatecznie ważni, by wpływać na życie innych ludzi.

Jeden z największych wynalazców i filozofów naszych czasów, Buckminster Fuller, powiedział: "Celem naszego życia jest wniesienie wartości do życia ludzi w naszym pokoleniu i do życia przyszłych pokoleń".

A więc pytam Cię, czy wolałbyś rozwiązywać problemy większej czy mniejszej liczby ludzi? Jeśli odpowiedziałeś większej, musisz zacząć myśleć na większą skalę i zdecydować się pomagać ogromnej liczbie ludzi - tysiącom, nawet milionom. Skutkiem ubocznym jest to, że im większej liczbie ludzi
pomagasz, tym bogatszy się stajesz - mentalnie, emocjonalnie, duchowo i z pewnością finansowo.

W ostatecznym rozrachunku myślenie i działanie na małą skalę prowadzi do bankructwa i poczucia niespełnienia. Natomiast myślenie i działanie na dużą skalę to droga do pieniędzy i poczucia sensu. Wybór należy do Ciebie!

___________________________________________________________
Prawo dochodu - twoje wynagrodzenie będzie wprost proporcjonalne do wartości, którą wnosisz na rynek. T.Harv Eker
_________________________
__________________________________
Wypisz sobie, jakie masz naturalne zdolności. Chodzi o rzeczy, w których jesteś z natury dobry. Napisz też, jak i gdzie w swoim życiu, zwłaszcza w życiu zawodowym, możesz bardziej wykorzystać te talenty.

Więcej przeczytasz w książce: "Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie.


sobota, 7 grudnia 2013

Sekret sukcesu.


Sekret – afirmacja

Afirmacja twórców The Secret. Jeżeli nie jesteś w dobrym nastroju, to zamknij oczy słuchając najpierw tylko muzyki, a dopiero później obejrzyj całość.

wtorek, 19 listopada 2013

Ambicja czy zadowolenie, a może i to i to?


Czy to, że masz marzenia oznacza, że jesteś nieszczęśliwą osobą?

Pytanie brzmi dziwnie.

Wiem.

Niektórzy jednak tak właśnie o tym myślą - jeśli mają wciąż jakieś pragnienia, to znaczy, że nie są
jeszcze szczęśliwi. Wolą więc pozbywać się pragnień i marzeń, i udawać, że nic więcej im nie
trzeba.

To automatycznie "zwalnia" ich z możliwości poniesienia porażki - nie próbują nic nowego, więc
są "bezpieczni".

O dużych marzeniach mówią "chora ambicja".

Ich głównym celem w życiu jest przetrwanie. "Byle do piątku". "Byle do emerytury". "Byle starczyło
pieniędzy do końca miesiąca".

Spode łba patrzą na ludzi ambitnych, realizujących się w życiu, stawiających sobie niemożliwe cele i
osiągających je. "Nienasyceni karierowicze idący po trupach do celu" - syczą.

Dyskomfort jaki odczuwają jest spowodowany między innymi tym, że odważnie spełniający swoje marzenia ludzie pokazują im, kim mogliby być, gdyby nie wpadli w pułapkę "bezpieczeństwa", strefy komfortu i zabijania własnych marzeń.

Czy to, że masz marzenia oznacza Twoje głębokie niezadowolenie z sytuacji, w której się aktualnie
znajdujesz?

Nie.Ani trochę.

Można doceniać swoją aktualną sytuację i jednocześnie chcieć znaleźć się w jeszcze lepszych
warunkach w przyszłości.

Powtórzę jeszcze raz: Można doceniać swoją aktualną sytuację i jednocześnie chcieć znaleźć się w jeszcze lepszych warunkach w przyszłości.

Można być szczęśliwym i chcieć stać się jeszcze szczęśliwszym.

Tak samo, jak można cieszyć się ze świadectwa z paskiem w drugiej klasie liceum, i jednocześnie
planować dobre zdanie matury. Prosta sprawa.

Możesz dokonać w swoim życiu rzeczy WIELKICH.

Podejdź ambitnie do sprawy - miej jednocześnie szczęście teraz i wielkie marzenia, wspaniałą
wizję przyszłości.

Twoje zadowolenie z dotychczasowych dokonań zależy tylko od Ciebie - to Ty decydujesz jakie znaczenie w Twoim życiu ma wszystko, co udało Ci się osiągnąć do tej pory.

Ty również bierzesz na siebie pełną odpowiedzialność za spełnianie Twoich marzeń.
Naprawdę warto na poważnie zająć się ich realizacją :)

Podobnie jest z samoakceptacją i samorozwojem. Niektórzy mylnie zakładają, że jeśli chcesz się
dalej rozwijać, oznacza to, że nie akceptujesz siebie (w obecnej formie).

Możesz jednocześnie akceptować się i chcieć się doskonalić. Powiem więcej - samoakceptacja jest
świetnym punktem wyjściowym dla samodoskonalenia.

Poświęć chwilę, by w pełni zdać sobie sprawę z tego, jak szczęśliwą jesteś osobą. Poczuj wdzięczność za wszystko, co jest wspaniałe w Twoim życiu. Powodów do poczucia ogromnego szczęścia
masz nieskończenie wiele, więc jest to łatwe zadanie :)

A teraz zaplanuj realizację swoich wielkich marzeń. Niech Twoim celem życia nie będzie tylko
przetrwanie i chowanie się w strefie tego, co znane i "bezpieczne". Nie chcę definiować Twojego
celu życia, bo to zadanie dla Ciebie, ale pomyśl w tym kontekście między innymi o ROZWOJU.

O ciągłym stawaniu się lepszym człowiekiem, ciągłym uczeniu się nowych rzeczy, ciągłym
wychodzeniu ze strefy komfortu, by skosztować nieznanej jeszcze części życia.




wtorek, 12 listopada 2013

Bogaci są zdeterminowani, żeby być bogaci. Biedni chcą być bogaci.


Zapytaj ludzi, czy chcą być bogaci, a większość spojrzy na ciebie, jakbyś oszalał.

"Jasne, że chcemy być bogaci", powiedzą. Jednak sprawa jest taka, że większość ludzi tak naprawdę nie chce być bogata. Dlaczego? Dlatego, że w swojej podświadomości mają wiele negatywnych myśli o bogactwie, które mówią im, że jest coś niedobrego w byciu bogatym.

Pomyśl, czy możesz odnieść do siebie te stwierdzenia:

"A jeśli zrobię majątek, a potem go stracę? Wtedy okaże się, że naprawdę jestem do niczego".

"Nigdy nie będę wiedział, czy ludzie lubią mnie, czy moje pieniądze".

"To wymaga zbyt wiele pracy".

"Mógłbym stracić zdrowie, próbując się wzbogacić".

"Wszyscy by czegoś ode mnie chcieli."

itp.

Każdy z nas przechowuje pewne myśli na temat bogactwa w wielkim archiwum swojego umysłu. Odzwierciedlają one nasze osobiste przekonania, w tym również te, które mówią, jak cudownie byłoby być bogatym. Jednak wielu ludzi gromadzi również przekonania, które mówią, że bycie bogatym wcale nie byłoby takie wspaniałe. To znaczy, że wewnętrzne komunikaty tych osób na temat bogactwa są sprzeczne. Te mieszane komunikaty mogą wydawać się dość naiwne, ale w istocie są jednym z głównych powodów, dla których większość ludzi nigdy nie dochodzi do bogactwa.

Twój umysł raz słyszy, że chcesz być bogaty, więc zaczyna podsuwać ci okazje do wzbogacenia się. Ale potem słyszy, że mówisz: "Bogaci są chciwi", więc zaczyna ci pomagać w tym, żebyś nie miał pieniędzy. Bo przecież nie chcesz być chciwym. Prawda?


___________________________________________________________
Najważniejszym powodem, dla którego ludzie nie osiągają tego, co chcą, jest to, że sami nie wiedzą, czego chcą.       T.Harv Eker
___________________________________________________________


Zalecane działania: Napisz w jednym krótkim akapicie, dlaczego zrobienie majątku jest dla ciebie ważne. Podaj konkrety.


poniedziałek, 11 listopada 2013

Co to znaczy być człowiekiem majętnym?


,,Wygrywanie jest dla mnie ważne,ale tym co daje mi prawdziwą radość jest poczucie pełnego zaangażowania się w cokolwiek,co w danej chwili robię." Phil Jackson


Pięć powodów, dla których kobiety powinny inwestować

"Jak" inwestować i "w co" inwestować jest rozumiane mniej więcej tak samo przez wszystkich. Jaka jest różnica pomiędzy stwierdzeniem: "kobieta i inwestowanie" a "mężczyzna i inwestowanie"?

Różnicę stanowią powody, dla których kobiety powinny inwestować. Oto pięć istotnych powodów, dla których kobiety powinny podjąć aktywność określaną inwestowaniem.

Statystyka
- 47% kobiet po 50 roku życia jest samotnych.
- Przychód emerytalny kobiet będzie zmniejszony, ponieważ przeciętny czas pozostawania kobiety poza zatrudnieniem wynosi 14,7 lat, gdy mężczyzn 1,6 lat.
- 50% małżeństw rozwodzi się. Oczywiście sprawą nr 1, o którą ludzie walczą ze sobą w małżeństwie, są pieniądze. W większości przypadków dzieci zostają z matką. (A więc teraz przede wszystkim na niej spoczywa finansowa odpowiedzialność za siebie i za dzieci).
- W pierwszym roku po rozwodzie standard życia kobiety jest mniejszy o 73%.
- 80% wdów, które obecnie żyją w biedzie, nie były biedne, gdy żył ich mąż.
- Około 7 na 10 kobiet będzie w jakimś okresie swego życia żyło w biedzie.

Nie udostępniam tej statystyki po to, aby Cię wystraszyć, ale aby stwierdzić, że dla nas kobiet nadszedł czas tworzenia naszej finansowej pomyślności. Już dłużej nie możemy sobie pozwalać na to aby być finansowymi analfabetkami. Cena, jaką trzeba za to płacić, jest naprawdę zbyt wysoka.

I ostatnia statystyka: 90% kobiet w jakimś momencie swojego życia to jedyne osoby odpowiedzialne za finanse, ale 79% kobiet nawet nie bierze tego pod uwagę w swoich planach. Nie ma lepszego okresu niż obecny, aby to zmienić.

Uzależnienie
Nie wychodzisz za mąż zakładając, że się rozwiedziesz. Nie rozpoczynasz gdzieś pracy oczekując, że Cię zwolnią. Ale to się zdarza. Dzisiaj widzimy, że to się zdarza z coraz większą częstotliwością.

Moja rada dla kobiet jest taka: nie uzależniaj swojej finansowej przyszłości od swojego męża, od swojego szefa lub jakiejś innej osoby. Może ich po prostu zabraknąć. Znam wiele kobiet, które pozostają w nieszczęśliwym związku tylko z powodu pieniędzy. A często słyszymy: "Nie cierpię chodzenia do pracy, ale potrzebuję tych pieniędzy". Często też spotykam kobiety, które weszły w związek tylko dla "bezpieczeństwa" i odkryły, że w tej "wymianie handlowej" zatraciły się.

Szklany sufit
W świecie korporacji wciąż istnieje niesławny szklany sufit. Często kobiety są ograniczane w możliwościach awansu w firmie. Czy możesz się przedostać przez szklany sufit? Oczywiście, ale wymaga to wielkiego wysiłku. W świecie inwestowania rynek nie dba o to, czy jesteś kobietą czy mężczyzną, starą czy młodą, czarną, białą czy śniadą. Rynek nie ocenia tego, czy jesteś absolwentką uczelni czy może porzuciłaś szkołę średnią. Rynek bierze pod uwagę tylko jedną rzecz: Twoją zaradność w kwestii Twoich pieniędzy.

Jeśli nabyłaś odpowiednich umiejętności i wiesz co robisz - zarabiasz pieniądze. Jeżeli nie masz umiejętności i nie wiesz co robisz - tracisz pieniądze. Tak to po prostu działa, to nie jest fizyka kwantowa.

Twój przychód jest nieograniczony
Zadziwia mnie fakt, że w dzisiejszych czasach wciąż istnieje rozbieżność w zarobkach kobiet i mężczyzn. Tak, to prawda: kobiety zarabiają dzisiaj 74% tego, co mężczyźni. W świecie inwestowania nie ma ograniczenia tego, ile możesz zarobić. Im więcej umiejętności posiadasz, im więcej nabyłaś doświadczenia (a ono wzrasta wraz z każdą inwestycją, jaką rozpoczynasz), tym większe są Twoje szanse na sukces i na większe zwroty z inwestycji.

Kontrolowanie
Kontroluj swój czas, swoje finanse, swoje życie. Uczciwie powiem, że nie lubiłam, gdy ktoś mówił mi, abym to robiła. Nie ma dla mnie nic gorszego niż to, że nie mogę robić tego, co chcę, kiedy właśnie chcę to robić. Stanie się kobietą biznesu umożliwia Ci kontrolowanie tego, co chcesz.

Znam wiele pracujących matek, które dałyby wszystko za to, by mogły spędzać więcej czasu ze swoimi dziećmi. Znam też pary, które muszą zapisywać to, kiedy mogą się ze sobą spotkać. A Ty może marzysz o tym, aby założyć własny biznes, lub przyłączyć się do Korpusu Pokoju, lub zostać artystką - czego nigdy nawet nie zaczęłaś realizować, gdyż nie masz kontroli nad swoim czasem, swoimi finansami czy swoim życiem.

Istnieje bardzo wiele dobrodziejstw, z których korzystają kobiety. Mają większą pewność siebie, mają lepsze związki, mniej się martwią,są szczęśliwsze, a w wyniku tego mają więcej wolności osobistej oraz większą wolność działania i posiadania tego, co chcą mieć. To wszystko - to są dla mnie cele, które warto realizować.

Tworzenie systemów dla małego biznesu

Jeśli w swoim biznesie sama odpowiadasz na emaile, odbierasz telefony, dostarczasz różnego rodzaju usługi swoim klientom - możliwe, że niszczysz szanse na rozwój tego biznesu.

"Jeśli musisz coś zrobić więcej niż raz, stwórz system".Każde działanie w biznesie, które jest powtarzane, może być usystematyzowane, aby każdy mógł je wykonać.

Skup się na rozwoju biznesu!!!!!
Jak rozpocząć systematyzowanie swojego biznesu? Zacznij od dwóch prostych kroków:

Wyobraź sobie, że Twój biznes mógłby egzystować bez Twojego codziennego udziału. Czy kiedyś dojrzejesz do takiego stanu, czy nie, nie jest to tak istotne. Ważne jest to, że stworzysz system rekrutingu który Cię uwolni od codziennego mozołu wykonywania wszystkiego samemu oraz nieefektywnego działania innych.

Warto nadmienić, że dopiero wtedy będziesz wiedziała czy twój biznes działa, gdy będzie on funkcjonował bez Ciebie.

Wdrożenie systemu
Wdrażanie systemu rekrutacyjnego wymaga , aby ludzie mogli się tego nauczyć. Oznacza to zwrócenie uwagi na to, co przynosi efekty, a co nie. Metoda prób i błędów jest częścią tego, co może być pomocne w doskonaleniu organizacji.

W miarę upływu czasu i rozwoju Twojego biznesu będziesz potrzebowała rekrutingu.

Pamiętaj że rekruting, nieważne jak mały lub duży, pozwoli Ci uwolnić się, abyś mogła się zająć ważnymi zadaniami, które pozwolą Ci rozwinąć Twój biznes.

Kim są moi mentorzy?

Podziwiam Anitę Roddick za jej holistyczne podejście do biznesu. Odnosi tak wielkie sukcesy stosując nietradycyjne sposoby. Następną osobą jest Robert Kiyosaki, dzięki któremu zaczęłam myśleć w szerszej perspektywie, który też pomógł mi zmienić sposób, w jaki myślę o pieniądzach.

Jaka jest moja główna strategia osiągania sukcesu?

- Po pierwsze, musisz mieć naprawdę dobry zespół w swoim otoczeniu. Niemożliwe jest robienie wszystkiego samemu. Musisz zlecać pracę innym osobom i pozwolić im wykonać tę pracę. Jeżeli tego nie zrobisz, naprawdę się ograniczysz. Inną ważną rzeczą jest słuchanie swoich klientów, gdyż to właśnie oni dają Ci pieniądze, które otrzymujesz. Rozmawiaj z nimi, aby dowiedzieć się czego oczekują, a następnie dokonaj niezbędnych zmian.

Wyluzuj się!

Szef firmy wrócił z lunchu w dobrym humorze i zwołał wszystkich pracowników, aby wysłuchali kawałów, które usłyszał. Wszyscy się śmiali na całe gardło poza jedną dziewczyną.
- Co z tobą? - spytał niezadowolony szef? Nie masz poczucia humoru?
- Nie muszę się śmiać - odpowiedziała. - W piątek się zwalniam.

***

Rozmowa wstępna o pracę:
- W tej pracy potrzebujemy osoby, która jest odpowiedzialna - rzekł dyrektor.
Na co kandydatka natychmiast zareagowała:
- W takim razie jestem właściwą osobą. W poprzedniej pracy, za każdym razem, gdy coś nie wyszło, szef mówił mi, że ja jestem za to odpowiedzialna.

***

Dwie młode businesswomen idą aleją w parku podczas przerwy na lunch. Nagle na drogę wyskakuje z zarośli żaba:
- Pocałuj mnie, a zmienię się w przystojnego konsultanta od finansów.
Jedna z kobiet uśmiecha się, podnosi żabę i wsadza ją do torebki. Druga po chwili pyta:
- Dlaczego nie pocałowałaś jej?
- Cóż, przystojnych konsultantów mamy już w nadmiarze, ale gadająca żaba-konsultant - to jest coś!