wtorek, 24 lipca 2012

Kompetencje menedżerskie.

Obecnie od studentów i absolwentów, jako od przyszłych pracowników, oczekuje się czegoś więcej niż ukończenia uczelni. Oczekuje się kompetencji, które mogą być rozumiane jako ogół wiedzy, umiejętności i postaw. Kompetencje, to zespół cech i dyspozycji pracownika do określonych zachowań, które umożliwiają realizację zadań na wymaganym poziomie.

Co to są kompetencje menedżerskie?

Każda organizacja dąży do ustalenia grup kompetencji potrzebnych na różnych stanowiskach, do realizacji celów na jak najlepszym poziomie. Możemy wyróżnić grupę kompetencji merytorycznych, czyli wiedzę "techniczną" oraz 5 grup kompetencji pozamerytorycznych takich, jak kompetencje interpersonalne, zarządzania ludźmi, zarządzania informacjami, zarządzania zadaniami oraz grupę kompetencji osobistych.

Mówiąc o grupie kompetencji zarządzania informacjami, mamy na myśli dostarczanie infromacji, faktów, spostrzeżeń, wiedzy i pomysłów do wypracowania nowej informacji lub wiedzy. Grupa zarządzania zadaniami dotyczy organizacji pracy, w celu dopracowania zadań i działań. Zarządzanie ludźmi to przywództwo i kierowanie ludźmi w obrębie bezpośredniej hierarchii zawodowej. Kompetencje interpersonalne to zarządzanie relacjami z innymi bez bezpośredniego kontekstu hierarchicznego, a kompetencje osobiste to zarządzanie własnym działaniem i rozwojem. Ta ostatnia grupa wydaje się być szczególnie ważna dla młodych ludzi, którzy zaczynają myśleć o swojej karierze zawodowej. Dobrze byłoby, gdyby kariera zawodowa kojarzyła się im z rozwojem własnych kompetencji.

Po czym można rozpoznać, że ktoś posiada jakąś kompetencję na określonym poziomie?

Kluczową składową kompetencji są umiejętności. Obserwujemy je na podstawie zachowań u kandydatów do pracy w czasie procesu rekrutacyjnego lub u pracowników na podstawie realizacji wyznaczonych im zadań w organizacji. Każda grupa kompetencji składa się z kilku kompetencji szczegółowych. I tak poziom zarządzania informacjami możemy określić, na podstawie umiejętności analizowania, integrowania informacji czy rozwijania wizji. Grupę zarządzania zadaniami możemy ocenić poszukując umiejętności rozwiązywania problemów, zarządzania organizacją czy wykonywania zadań. W grupie zarządzania ludźmi pojawią się takie umiejętności, które pozwolą pracownikowi na kierowanie zespołem, motywowanie czy przekazywanie wiedzy . Bardzo ważną grupą kompetencji, ostatnio coraz bardziej docenianą przez pracodawców i pracowników, są kompetencje interpersonalne, których wysoki poziom bardzo często decyduje o realizacji wyznaczonych zadań na satysfakcjonującym pracodawców poziomie. Warto podkreślić tu umiejętność współpracy, aktywnego słuchania innych,umiejętności komunikacyjne czy tworzenia sieci kontaktów. I ostatnia grupa kompetencji - kompetencje osobiste, bardzo pożądana przez pracodawców bo gwarantuje, że pracownik ma umiejętności przystosowywania się, że radzi sobie z trudnymi sytuacjami, np. jest odporny na stres lub będzie dbał o swój rozwój osobisty.

Jakiego rodzaju kompetencji oczekują pracodawcy od studentów/absolwentów?

W procesie rekrutacji coraz mniejszą rolę przywiązuje się do wykształcenia kierunkowego kandydatów, a coraz większą - do predyspozycji osobowościowych i umiejętności pozamerytorycznych (tzw. miękkich). Do najbardziej pożądanych tego typu kompetencji pracodawcy zaliczyli:

-Myślenie perspektywiczne i planowanie, umiejętność ogarnięcia całości procesu i oceny wagi jego poszczególnych elementów, elastyczność, umiejętność adaptacji do nowego środowiska i nowych wyzwań;

-Samodzielność, proaktywność, inicjatywa, umiejętność podejmowania działań bez nieustannego wsparcia ze strony pracodawcy;

-Kreatywność, odwaga i umiejętności w zakresie proponowania własnych rozwiązań;

-Umiejętność otwartego komunikowania swoich pomysłów i problemów;

W opinii części pracodawców, znaczenie umiejętności menedżerskich i tzw. miękkich jest nieco niższa w przypadku absolwentów rekrutowanych na stanowiska specjalistyczne. Jednak pozostali badani pracodawcy nie podzielali tego poglądu, twierdząc, że w obecnych czasach mają możliwość wyboru spośród bardzo wielu dobrych absolwentów - specjalistów i w tej sytuacji posiadanie umiejętności pozamerytorycznych stanowi znaczącą "wartość dodaną" i istotne kryterium selekcji. Podkreślano wagę omawianych umiejętności u specjalistów jako konieczny element dobrego funkcjonowania w środowisku biznesowym.

Co powinien zrobić młody człowiek, który chciałby rozwijać swoje kompetencje pozamerytoryczne? Skąd ma wiedzieć, które z nich rozwijać w szczególności?

Za najcenniejszych kandydatów do pracy uważa się tych studentów/absolwentów, którzy są aktywni poza uczelnią - odbywają staże, praktyki, biorą udział w konkursach, projektach , podejmują się działalności worganizacjach studenckich, wolontariackich etc.

Współcześnie nie wystarczy realizować programu studiów na ocenę celującą, żeby stwierdzić, że jest się gotowym wykonywać rozmaite zadania menedźerskie. Wiedza zdobyta na studiach to nawet nie połowa skucesu. Najlepszy moment do tego, aby stwierdzić na co tak naprawdę nas stać to branie udziału w takich przedsięwzięciach, które pozwolą przyjrzeć się naszym umiejętnościom z różnych perspektyw.

Dopiero wtedy, kiedy stoimy przed realizacją konkretnego wielopłaszczyznowego przedsięwzięcia, zauważamy, że nie wystarczy nauczyć się na pamięć pewnej partii materiału, aby odnieść sukces. Trzeba dokonać integracji wielu informacji, współpracować w grupie, koordynować działania własne i innych, przekonywać do idei lub działań, radzić sobie ze stresem. Wtedy właśnie dowiadujemy się, na jakim poziomie mamy rozwinięte różne umiejętności. Widzimy to, co nam dobrze wychodzi, co doceniają inni ludzie, ale mamy też szansę zobaczyć jakie umiejętności musimy rozwijać, uaktywniać albo przyswoić sobie. Dokonujemy więc analizy swoich umiejętności. Potem trzeba zrobić krok dalej i zaplanować działania umożliwiające rozwój naszych słabych stron oraz ugruntowanie tych umiejętności, które już posiadamy.

W jakich sytuacjach młody człowiek, bez zawodowego doświadczenia może rozwijać swoje kompetencje, uczyć się?

Wbrew pozorom możliwości jest dużo. Uczenie się, rozwijanie kompetencji może odbywać się podczas różnego rodzaju praktyk i staży studenckich, gdzie studenci nabywają konkretną wiedzę i umiejętności z zakresu pracy samodzielnej - w tym myślenia analitycznego, koncepcyjnego, przedsiębiorczości, zarządzania czasem własnym czy rozwoju własnego, ale także współpracy w grupie czy zarządzania projektem. Udział w projektach na uczelniach czy praca w organizacjach pozarządowych, także w ramach wolontariatu, stwarza podobne możliwości, uczy funkcjonowania w środowisku międzykulturowym czy międzynarodowym, udoskonala umiejętności komunikacyjne oraz zdolności wypracowywania i osiągania wspólnych celów.


Podobne możliwości stwarzać może praca na własny rachunek. 



poniedziałek, 23 lipca 2012

Ile tysięcy chcesz zarabiać?


Jeden, dwa, dziesięć, pięćdziesiąt tysięcy czy jeszcze więcej ? Oczywiście co miesiąc!


Pewnie myślisz: znowu jakieś kpiny! Tymczasem sprawa jest prosta. Określ ile chcesz zarabiać miesięcznie
- powiem Ci, jak będzie wyglądać Twój plan.

Stopnie awansu w Planie Marketingowym FM

Co dają stopnie awansu i dla kogo są dostępne ? Awansowanie w planie Marketingowym FM i uzyskiwanie kolejnych stopni tego planu daje możliwości uzyskiwania większego prestiżu oraz większych przywilejów
i dochodów.

Stopnie awansu dostępne są dla wszystkich osób zarejestrowanych w FM, niezależnie od płci, wykształcenia, wieku (min.18 lat), koloru skóry, czasu współpracy. Nie zależą również od opinii innych osób stojących wyżej w hierarchii FM czy innych subiektywnych kryteriów. Jedynym co ma wpływ na awans, to własna praca i osiągane na poszczególnych szczeblach wyniki.

Czy wiesz, że każda nowo rozpoczynająca współpracę osoba, może awansować wyżej i szybciej oraz uzyskiwać wyższe dochody niż osoby, które rozpoczynały ten biznes wcześniej ? Wynika to z konstrukcji planu Marketingowego FM.

Co pomaga awansować w Panie Marketingowym FM?

Biznes z FM to nie tradycyjny biznes, w którym jesteś sam (o ile nie jesteś w spółce) i w którym wszyscy dookoła Ciebie mają odmienne interesy niż Ty.
W tradycyjnym biznesie Twoi klienci chcieli by, abyś oddał im wszystko prawie za darmo, dostawcy, nie zawsze najrozsądniejsi, starają się wcisnąć Ci wszystko, co tylko im się uda i to za jak największe pieniądze, pracownicy zawsze chcą większych zarobków i mniej pracy, a konkurecja tylko czycha na Twoje potknięcia.

W tradycyjnym biznesie: wszystkie problemy - to Twoje problemy!

Rozpoczynając współpracę z FM nie będziesz sam. Plan Marketingowy FM sprawia, że wiele osób współpracuje ze soba mając zbieżne interesy i wspólne cele.

Oferuję Ci potężny system wsparcia, na który zawsze możesz liczyć. Wsparcie osobowe - korzystaj z doświadczenia innych osób: ja, czyli Twój sponsor - osoba, która zawsze jest dłużej w tym biznesie
linia sponsorowania - osoby, które mają jeszcze większe doświadczenie niż sponor ,inni  zaprzyjaźnieni dystrybutorzy , firma FM - Dział Kontaktów z Dystrybutorami oraz wszyscy pracownicy etatowi zgodnie z zakresem ich obowiązków

System szkoleń - wiedza i doświadczenie : szkolenia internetowe i telefoniczne
Internetowy Moduł Szkoleniowy: telekonferencje,telewizja internetowa,szkolenia lokalne regionalne, krajowe - organizowane przez doświadczonych dystrybutorów,szkolenia warsztatowe,szkolenia firmowe - krajowe i międzynarodowe

Dochody są sprawą indywidualną i zależą od indywidualnych możliwości  i pracy dystrybutorów.

A więc określ ile chcesz zarabiać co miesiąc!

Zostań moim partnerem biznesowym i rozpocznij budować swoją karierę. Nie rozmyślaj za wiele, tylko zabierz się do działania. Tylko działania dają wyniki! Czas mija szybko, życie również!


Jak rozpocząć współpracę?

1 krok - zamów swój Zestaw Dystrybutora
www.martadymek.suportio.pl
2 krok - wypełnij z moją pomocą wniosek rejestracyjny i prześlij na wskazany na nim adres, do centrali
3 krok - rozpocznij działania wraz z szybką nauką - możesz się szkolić przez Internet 


Po prostu skontaktuj się ze mną:


sobota, 21 lipca 2012

Błędne przekonania


Jednym z bardziej budzących zainteresowanie młodzieży tematów jest oczywiście oprócz tematu płci przeciwnej, temat wystawiania ocen.


Dużo młodzieży, na szczęście nie wszyscy, myśli, że proces oceniania, który występuje w szkole zależy tylko od tego czy ktoś daną wiedzę umie lub nie. Oczywiście znajomość tematu też jest ważna, ale nie jest warunkiem wystarczającym.

Mądrzejsi uczniowie już dawno odkryli, że proces oceniania jaki stosuje się w szkołach polega na dwóch równoległych rzeczach. Posiadanej wiedzy, i skuteczności przekazania tej wiedzy innym. Cóż komu po wiedzy, jak nie będzie jej umiał przekazać nauczycielowi i nie udowodni tym samym, że umie materiał.

Nauka i statystyka mówią nam, że mężczyźni są średnio bardziej inteligentni od kobiet (inteligencja = wykorzystanie wiedzy w praktyce), chodzi o inteligencję wykorzystywaną w szkołach. Mężczyźni cechują się także podobno większymi odchyleniami od średniej w obydwu kierunkach. Częściej spotkamy więc mężczyznę idiotę, ale też geniusza. U kobiet odchylenia są mniejsze.

Skoro jednak nauka mówi nam, że mężczyźni są tacy fajni, dlaczego dziewczyny przeważnie mają lepsze oceny?

Dlaczego? Ano dlatego, że proces oceniania nie polega na posiadaniu wiedzy, nie polega nawet na wykorzystywaniu jej w praktyce. Polega na umiejętnym przekonaniu drugiej osoby, że my tę wiedzę mamy ot co, a nauka mówi, że kobiety mają lepiej rozwinięte umiejętności komunikacji niż mężczyźni.

Kiedy mężczyźni chodzili na polowania obowiązywał zakaz rozmowy. Śledzony przez nich mamut czy inny zwierz mógł być dosłownie "za krzakiem" i na wszelki wypadek byli cicho. Kobiety w dziejach miały nieco inną rolę. Zostawały w osadzie z dziećmi i ich metodą na przeżycie była skuteczna komunikacja i zdrowe relacje z innymi rodzinami, które podczas "straty" mężczyzny na polowaniu mogły się daną kobietą zająć. Budowanie relacji, dyplomacja rodzinna i komunikacja to domena kobiet.

Podobnie jest w wielu sprawach. Wielu sądzi, że wiedza w biznesie jest potrzebna. Naturalnie, że jest potrzebna. Ale co z tego jak jej nie używasz? Co z tego, że jak przyjdzie co do czego to "głupiejesz" .

Czy zarobić milion jest trudno? Czy wiecie, że jedna osoba na 10 odpowiada, że jest bardzo prosto! A na następne pytanie, która z nich już go zarobiła  pozytywnie odpowie tylko jedna osoba ! 
Z jednej strony uważamy, że łatwo z drugiej bardzo chcemy to zrobić, a z trzeciej jeszcze tego nie zrobiliśmy. Jeżeli tego nie zrobiliśmy to czy rzeczywiście zrobić to jest łatwo?

I pojawiały się bardzo ciekawe usprawiedliwienia, przeze mnie nazywane wymówkami. Że dopiero zaczynam, że szukam inwestora, że uczę się dopiero tego, że nie mam pomysłu, że ...

Ta wymówka z inwestorem jest najciekawsza. Jedno pytanie powoduje dalsze dysonanse. To z iloma ludźmi na temat inwestowania w Ciebie już rozmawiałeś? O z żadnym? Jaka szkoda. To wyciągaj swój biznesplan. Co jeszcze nie masz biznesplanu? I tak dalej.

Dysonans poznawczy (dobry artykuł na wikipedi jest na ten temat) sprawia, że często przeinaczamy fakty, tak aby były dla nas wygodne. Udowodnione jest to, że jeżeli nie lubimy swojej pracy (a nie lubi jej 95% pracujących) to bardziej jesteśmy zadowoleni jeżeli dostajemy za nie mniej pieniędzy niż gdybyśmy byli lepiej opłacani!

Dlaczego tak się dzieje? Bo człowiek wychowuje się w określonych warunkach i przez okres, w którym nie ma wpływu na swoją psychikę nabiera już pewnych nawyków i przekonań. Każdy następny fakt z jego życia jest filtrowany względem tych przekonań. I prędzej podda w wątpliwość te fakty niż zmieni swoje, często błędne przekonania.



środa, 23 maja 2012

Klucz do bogactwa






Co sprawia, że niektórzy ludzie potrafią rozkręcić każdy biznes, a inni wciąż mają „pecha”? 

Dlaczego niektórzy sprawiają wrażenie, jakby przyciągali pieniądze, a inni żyją wciąż bez nich? Dlaczego jedni ludzie mogą wielokrotnie bankrutować i znów dochodzą do fortuny, a inni nawet jeśli wygrają milion na
loterii, to szybko go tracą? Albo krócej i prościej: dlaczego jedni się bogacą, a inni wciąż egzystują na granicy biedy?

Oczywiście teorii na ten temat jest niemało. Wielu widzi przyczynę w szczęściu czy jakiejś formie „losu”. Jednak zdecydowanie sensowniejsze wydaje się szukanie rozwiązania tej kwestii w konkretnych umiejętnościach danego człowieka. Taka umiejętność musiałaby polegać na zdolności do pozyskania pieniędzy, następnie ich utrzymaniu i właściwym zarządzaniu nimi, a także ich ciągłym pomnażaniu. W języku polskim brakuje jednoznacznego określenia, które obejmowałoby taki zakres umiejętności. Wielu autorów
wprowadza jednak pojęcie, które mogłoby pełnić taką rolę.

Mówią oni o INTELIGENCJI FINANSOWEJ.

Czy taka umiejętność w ogóle istnieje? Mówiąc szczerze – istnienie takiej umiejętności jest jedynym sensownym wyjaśnieniem tego, dlaczego jedni się bogacą, a inni nie. Jak bowiem wyjaśnić, dlaczego człowiek z biednej rodziny potrafi niejednokrotnie dojść od przysłowiowego zera do milionera? Szczęście? To mało prawdopodobne, zważywszy na fakt, że średnio każdy milioner po drodze do miliona trzy razy
całkowicie bankrutuje. Za każdym razem jednak się podnosi i idzie dalej, aż wreszcie osiąga upragniony sukces. Twierdzenie, że to tylko szczęście, nie wyjaśnia fenomenu tego zjawiska.

Nawet gdyby przyjąć, że szczęście zadecydowało, że ktoś zakupił akcje czy nieruchomość w danym czasie, albo w odpowiednim momencie wszedł w dobry biznes (choć myślę, że to też umiejętność, a nie szczęście) – to trzeba zauważyć, że podobne szczęście przechodzi obok każdego z nas. Ale właśnie inteligencji finansowej trzeba, by wiedzieć, kiedy z niego skorzystać. Okazje bowiem przytrafiają się każdemu, ale tylko niektórzy wiedzą, jak wykorzystać okoliczności w odpowiedni sposób.

Skoro możemy bez dużego ryzyka założyć, że zjawisko inteligencji finansowej istnieje, spróbujmy wyjaśnić na czym konkretnie miałaby ona polegać.
Załóżmy, że zaczynamy zupełnie od zera. Człowiek inteligentny finansowo wie, w jaki sposób pozyskać pierwsze fundusze. Zna rynek, w który chce wejść. Potrafi obliczyć opłacalność pożyczenia pieniędzy, ma odpowiednie kontakty, by pozyskać inwestorów lub potrafi zacząć praktycznie od zera.

Gdy już zdobędzie pieniądze, potrafi tak nimi zarządzać i inwestować, by je utrzymać, a także by używając ich, wciąż je pomnażać. Wie na co pieniądze wydawać i jak inwestować, by przynosiły konkretne owoce w postaci kolejnych pieniędzy. Jak to mawia Robert Kiyosaki, taki człowiek nie musi pracować dla pieniędzy – on sprawia, że pieniądze pracują dla niego.

Jak widać z powyższego zarysu, na inteligencję finansową składa się wiedza o rynku i jego mechanizmach, umiejętność nawiązywania przydatnych kontaktów, wiedza o inwestowaniu, zarządzaniu kapitałem i z pewnością doświadczenie. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać przerażająco – możesz bowiem pomyśleć: „ja tych cech nie mam, czy zawsze będę więc żyć na finansowej krawędzi?”. To, że ich nie posiadasz teraz, nie znaczy jednak, że nie będziesz ich posiadać w przyszłości. Opisany schemat ma bowiem charakter modelu idealnego.

Gdzie się nauczyć owej inteligencji finansowej? 

Najprostszy sposób to...czytać odpowiednie książki. Ale nie zatrzymywać się na czytaniu, lecz sprawdzać proponowane tam rozwiązania i te, które okażą się tego warte – wcielać w życie. Poza tym warto otaczać się ludźmi, którym kwestie inteligencji finansowej są nieobce.w rzeczywistości nie ma ludzi, którzy są w 100% inteligentni finansowo. Tu nie da się osiągnąć ideału, każdy popełni po drodze błędy – grunt to umieć wyciągać z nich wnioski.

Tak jak pisałam – średnio każdy milioner po drodze jest trzy razy bankrutem.
Gdzie się nauczyć owej inteligencji finansowej? Niektórzy po prostu rodzą się w rodzinach,gdzie rodzice tę umiejętność posiadają i przekazują ją swoim dzieciom. Wtedy na pewno jest łatwiej. Ale jeśli pochodzisz z rodziny, gdzie rodzice nie bardzo radzą sobie z pieniędzmi – nic straconego. Tę umiejętność można pozyskać również w inny sposób.

Warto szukać kontaktów – dziś jest to szczególnie proste dzięki internetowi.
Można zacząć od uczestnictwa w biznesowych forach dyskusyjnych. Warto też sięgnąć do biografii ludzi, którzy od zera doszli do wielkich fortun i uczyć się na ich przykładzie. Oczywiście trzeba również podkreślić, że nie da się rozwinąć inteligencji finansowej nie robiąc nic poza czytaniem i słuchaniem innych. Trzeba także samemu zacząć działać, gdyż własne doświadczenie jest wielokrotnie więcej warte niż wiedza teoretyczna. Podkreślam jednak: nic nie osiągniesz, jeśli nie będziesz gotowy na to, że pewne rzeczy nie zadziałają, zwyczajnie się nie udadzą. Ogromnie ważne jest tu bowiem uczenie się na własnych błędach.

Na koniec jeszcze jedna kwestia: niektórzy twierdzą, że za sukcesy finansowe jest odpowiedzialny jakiś rodzaj intuicji. Często zresztą się mówi: „on ma głowę do biznesu”.
Pozwolę sobie stwierdzić, że owa intuicja to nic innego jak inteligencja finansowa, ale zakorzeniona tak mocno, że staje się nieświadoma (lub podświadoma – jak kto woli).
To tak jak z jazdą samochodem – kierowca jeżdżący kilka lat nie musi się zastanawiać jak obsługiwać
samochód. Robi to całkiem nieświadomie, a jednocześnie może robić wiele innych rzeczy.

Podobnie z kimś inteligentnym finansowo: po kilku latach doświadczeń ta inteligencja tak głęboko wchodzi w myślenie, że dobre decyzje finansowe podejmuje się praktycznie bez zastanowienia.


www.martadymek.suportio.pl


sobota, 19 maja 2012

Milion milionów dolarów do podziału!



Inaczej: 1 bilion, to tysiąc miliardów.


To nie żart, to prawda, oczywiście nie dla jednej osoby, ale jednak...
Na 1 bilion USD rocznie makroekonomiści oceniają rynek wellness za kilka lat.

To nie jest wydarzenie ekonomiczne!
To jest ekonomiczna bomba jądrowa!


To jest ekonomiczny boom, który przekroczy swoim rozmiarem rewolucję komputerową końca XX wieku. Makroekonomiści oceniają to, jako megatrend poczatku XXI wieku, na bazie którego wyrosną kolejne gigantyczne fortuny. Jeśli ktoś zdeklasuje Billa Gates'a, właściciela Microsoft, to będzie on właśnie
z branży wellness. Ale najlepsze jest to, że to wszystko już się dzieje!

Kto zasiądzie lub już zasiada do tego tortu?

Wellness to stan dobrego zdrowia i samopoczucia. To trend, który powstał w wyniku wzrastającej świadomości ludzi, że o ten stan trzeba samemu zadbać, że nie można się tylko poświęcać pracy zawodowej, a o zdrowie zatroszczy się medycyna. Takie myślenie się nie sprawdziło. O zdrowie trzeba zadbać samemu!

Welnness to megatrend, który ogarnia na świecie miliony ludzi, którzy zaczynają rozumieć, że brak energii w wieku 30 lat wcale nie jest normalny, że nie trzeba chorować na serce w wieku 40 lat, że nadwaga pomimo powszechności, wcale nie jest normalna, że w wieku 60 lat nie trzeba chodzić z apteczką leków, że w wieku 70 lat nie trzeba być niedołężnym.

Wellness to sfera produktów i usług związanych z zachowaniem dobrego stanu zdrowia, dobrego samopoczucia i dobrego wyglądu. A więc zdrowe odżywianie, usługi z zakresu aktywność fizycznej i rekreacji, salony piekności, itp. To również szerokorozumiana profilaktyka zdrowotna.

Dzisiaj średnia długośc życia w krajach rozwiniętych to 70-80 lat i cały czas rośnie. Jeśli przeciętnie ludzie umierają w wieku 75 lat, a wiemy, że wielu umiera wcześniej, to znaczy, że wielu żyje również znacznie dłużej. Pytanie brzmi: jak ta druga połowa życie będzie wyglądać? Jeśli ktoś ma 30-50 lat i ma pieniądze, to zaczyna o tym myśleć.

W dobie chorób cywilizacyjnych wynikających z masowo przetwarzanej żywności oraz zmienionego (czytaj: mniej aktywnego) stylu życia człowiek staje przed alternatywą: albo swoje ostatnie 40 lat przeżyje w stanie chorobowym, płacąc za usługi medyczne i leki albo będzie wcześniej płacił na rynku wellness, aby te ostatnie 40 lat przeżyć w dobrym zdrowiu i kondycji. W tym pierwszym przypadku, od pewnego wieku, kontakt z "białym przemysłem" to reguła, to jak comiesięczna wizyta Pana z gazowni, od tego nie da się uwolnić, a lekarstwa to jak świeże bułeczki, codzienność, jak woda, jak powietrze, jak jedzenie. I cały czas złe samopoczucie. W tym drugim przypadku, ten kontakt z "białym światem" przewidziany jest w sytuacjach losowych, rzadkich zachorowaniach i przy badaniach okresowych.

A więc wellness to wszystko, co ma zabezpieczyć przed chorowaniem i zapewnić dobre samopoczucie, świetny wygląd i aktywność w wieku średnim i podeszłym. Wszystko, co w wieku 40 lat pozwoli korzystać z pełni życia, a wieku 70 lat bawić się z wnukami i jeździć na łyżworolkach. To jest właśnie wellness.

Rynek wellness.

A więc wróćmy do tego tortu wartego 1 bilion USD. Dzisiaj ten tort to ok. 200 mld USD. W przecięgu najbliższych 10 lat wzrośnie 5 krotnie. Powstanie tysiące firm na świecie, małych i dużych, które podzielą ten tort między siebie.

Tak to ocenia Paul Zane Pilzer, makroekonomista, zatrudniany jako doradca ekonomiczy przez dwóch kolejnych i to z różnych opcji politycznych Prezydentów amerykańskich. Geniusz, biznesmen i analityk, w wieku 24 lat był profesorem, w wieku 26 lat zarobił pierwszy milion, w wieku 30 lat miał 10 mln dolarów. Został najmłodszym pracownikiem wysokiego szczebla City Banku. Przewidział rewolucję komputerową w latach 80-tych i zarobił na tym grube miliony dolarów. Teraz pisze w swych książkach o rewolucji wellness.
I udowadnia to!


O niezwykłych możliwościach rynku wellness wiedzą na pewno liderzy tego rynku, firmy od lat działające w tej branży.Wie również coraz więcej  potentatów, nie związanych z sektorem wellness, którzy będą inwestować w nową dziedzinę działalności.

Komu się uda? Kto ile zarobi? Walka będzie zacięta i ostra. Ale wiedzą, że takiej okazji jeszcze na tej planecie nie było. Fitness-cluby powstaja jak grzyby po deszczu, coraz więcej ofert aktywnego wypoczynku dla biznesmenów, w aptekach coraz więcej suplementów żywieniowych, w McDonaldzie i innych fast-foodach coraz więcej sałatek, itp., itd.

A teraz ciekawostka...
Ta informacja może zwalić z nóg wrogów wszelakiej chemii, bojowników ochrony środowiska i zwolenników naturalnego odżywiania - ale cóż, widać ta firma wie co robi. Jeśli ktoś zna taśmy magnetofonowe, dyskietki lub inne produkty koncernu chemicznego Basf, to niech się nie zdziwi, gdy trafi na reklamę odżywek dietetycznych Basf Human Nutrition. To już nie hipoteza, to już fakt. To tylko kolejny przykład. Takich przykładów są już setki, będą tysiące.



Może jeszcze jedna sprawa. W takiej konkurencji liczy się marka. A więc trzeba o nią zadbać. Marka to więcej niż jakość, to jakość plus doświadczenie.


Do kogo adresujemy nasza ofertę?

Jako zasadniczy warunek współpracy wymagane  ukończenie 18 roku życia i żadnych innych warunków.

Nie dajemy pracy!

Nie zatrudniamy na etat, ani inne podobne formy zatrudnienia.

Oferujemy współpracę, jako stałe i pewne zajęcie.
Jeśli szukasz niepewnego źródła utrzymania, zatrudnij się gdzieś na etat.
Będziesz pracował dla kogoś z nadzieją, że cię nie zwolni.
Pieniądze będziesz dostawał za swoją ciężką pracę.

Jeśli szukasz rozwiązania na całe swoje życie - stań się naszym wartościowym współpracownikiem . Możesz zacząć na dodatkowo. Zostaniesz hojnie wynagrodzony. Dostaniesz wsparcie i szkolenia jakich nie daje żadna inna firma.

Twoje życie stanie się łatwiejsze. Nauczymy Cię zarabiać pieniądze Twoim doświadczeniem, Twoją wartością rynkową. Oferujemy Ci współpracę. W takim charakterze masz całkowitą swobodę w wyborze metod pracy (oczywiście wg reguł akceptowanych ).

Czy wiesz ile jesteś wart?

Czy masz już swój wymarzony sposób na zarabianie dużych pieniędzy?
Czy śpisz już spokojnie, bo wiesz, że to co robisz zapewni Ci dostatnią przyszłość?

Jeśli szukasz dochodowego i bardzo, BARDZO !!! rozwojowego zajęcia, to uważnie przeczytaj jakie możliwości współpracy Ci proponujemy i jakie to może przynieść korzyści dla Ciebie.

500% wzrostu branży wellness w 10 lat  to szansa dla milionów ludzi.
Poznasz sprawdzony model biznesu, który możesz rozpocząć bardzo małymi krokami i z naszą pomocą przekształcić go w bardzo duży, poważny i niezwykle dochodowy biznes. O tempie i skali Twojego działania będziesz decydować samodzielnie.

Nie będziesz mieć szefa! Przede wszystkim Twoja kariera przestanie być zależna od szefów, zleceniodawców,redukcji personalnych, złej kondycji Twojego pracodawcy, nieciekawych układów, itp.

Jeśli jest to zła wiadomość dla Ciebie i nie potrafisz pracować bez szefa, to prawdopodobnie nasza oferta nie jest dla Ciebie. Pamiętaj jednak, że "bez szefa" nie oznacza "samemu". W tym biznesie nie będziesz sam - będziesz partnerem biznesowym, uzyskasz pomoc i wsparcie, na które zawsze możesz liczyć.

Jeśli  masz dostęp do Internetu - Twoim sposobem na zarabianie niezłych pieniędzy może być Internet

Jakie korzyści uzyskasz działając z nami?

Biznes z własnego domu, w dowolnie wybranych godzinach.
Prowadzenie biznesu dodatkowo lub jako jedyne zajęcie.
Niezależnie od wieku.
Niezależnie od posiadanej wiedzy.
Bez ryzyka utraty pracy.
Bez szefa.
Bez konieczności zatrudniania pracowników.
Wolność od konkurencji w pracy, niezdrowych układów i wyścigu szczurów.
Pomoc innych osób i korzystanie z ich doświadczenia.
Stały dostęp do informacji i systemu szkoleń.
Ochrona prawna firmy.
Międzynarodowy biznes ze sprawdzonym i mocnym partnerem
Niewielka inwestycja - łatwy początek.
Praca w atmosferze sukcesu i przyjaźni z innymi.
Brak limitu uzyskiwanych dochodów.

Szczegółowe informacje: www.martadymek.suportio.pl


poniedziałek, 7 maja 2012

Parę słów na temat przemocy w pracy


Pracodawcy twierdzą,że mobbing to kompletna bzdura. Pracownicy, wręcz przeciwnie


Ta rozbieżność zdań niestety będzie  istnieć tak długo, dopóki obie strony nie  postanowią dojść do konstruktywnego  porozumienia.

A przede wszystkim, dopóki szczerze  ze sobą nie porozmawiają. Dopóki nie  zrozumieją nawzajem swoich potrzeb  i poglądów. Ale najważniejsze, by obie  strony traktowały się z należnym  szacunkiem.

Dzięki pracownikom, pracodawca może  rozwijać swój biznes. Dzięki pracodawcy, pracownicy mogą się rozwijać zawodowo.

W idealnej sytuacji obie strony, powinny być usatysfakcjonowane. Ale w praktyce różnie z tym bywa...

To na co warto zwrócić uwagę, to nadużycia, i wywieranie presji na siebie. Im bardziej zaogniony staje się
konflikt, tym trudniej o porozumienie.

Zaczyna się niszcząca walka personalna, ze sobą i przeciw sobie, która niejednokrotnie ciągnie się latami,
pogrążając zainteresowanych w stresie, chaosie, przemocy psychicznej, czy ekonomicznej lub chorobie.

Ponieważ osoby doświadczające mobbingu w miejscu pracy – zarówno pracownicy, jak i pracodawcy – latami potrafią trwać w konflikcie nie widząc wyjścia, warto temu zaradzić. 



piątek, 4 maja 2012

Praca dla Ciebie!





Jeśli jesteś osobą uczciwą, sumienną, nastawioną do życia pozytywnie, dotrzymującą terminów i wywiązującą się z powierzonych zadań, potrafisz - a przede wszystkim chcesz - pracować zdalnie poprzez Internet i dołączyć do naszego zespołu, to koniecznie czytaj dalej.


> Wymagane kwalifikacje:
- umiejętność nawiązywania kontaktów zawodowych,
- skuteczność w docieraniu do mediów elektronicznych
- lekkość pióra,
- wdrażanie działań promocyjnych,
- znajomość zagadnień marketingu sieciowego,
- stały dostęp do internetu,
- mile widziana pasja i chęć działania :)

Praca jest dorywcza, to znaczy kilka godzin tygodniowo.

Praca z nami jest idealną pracą dla kogoś, kto nie tylko ma smykałkę do marketingu, umie wyczuć potrzeby innych ludzi, ale także jest zafascynowany Internetem, e-commerce, e-marketingiem, gdyż jest to projekt
on-line.

Jeśli czytając ten post czujesz, że współpraca z nami Cię zainteresowała wejdź na stronę:
www.martadymek.suportio.pl

Współpracując z nami, będziesz mieć wpływ na to, co będzie się działo w firmie. Umożliwimy Ci
rozwijanie własnych umiejętności.