Bogaci dbają o to, żeby pieniądze ciężko na nich pracowały.Biedni ciężko pracują na swoje pieniądze.
Jeśli jesteś jak większość ludzi, to gdy dorastałeś, wpojono ci, że "musisz ciężko pracować na swoje pieniądze". Natomiast istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie wpojono ci wtedy, że równie ważne jest, żeby sprawić, aby twoje pieniądze "ciężko pracowały na ciebie".
Bez wątpienia ciężka praca jest ważna, ale sama ciężka praca nigdy nie sprawi, że staniesz się bogaty. Skąd o tym możemy wiedzieć? Rozejrzyj się po świecie. Miliony - nie, miliardy! - ludzi harują całymi dniami, a nawet nocami, wypruwając sobie żyły. Czy wszyscy są bogaci? Nie! Czy większość z nich jest bogata? Nie! Czy wielu z nich jest bogatych? Nie! Większość jest goła, lub niemal goła.
Ludzie bogaci mogą spędzać całe dnie, bawiąc się i relaksując, ponieważ pracują w sposób inteligentny. Rozumieją i wykorzystują zasadę dźwigni. Potrafią sprawić, żeby to pieniądze na nich pracowały, a nie na odwrót.
,,Ludzie bogaci widzą w dolarze ziarno, które można zasiać, żeby uzyskać sto dolarów więcej, które znowu będzie można zasiać, żeby uzyskać tysiąc dolarów więcej." T.Harv Eker Zdobywaj wiedzę. Przeczytaj co najmniej jedną książkę o inwestycjach na miesiąc. Następnie wybierz dziedzinę, w której zostaniesz ekspertem, i zacznij w niej inwestować.
Jak mieć coraz więcej pieniędzy? Odpowiedź jest bardzo prosta i oczywiście ją znasz: musisz zarabiać więcej niż wydajesz.
Słówko wyjaśnienia: ‘więcej pieniędzy' jest jedynie skrótem myślowym odnoszącym się do polepszania swojej sytuacji materialnej, by czuć się bezpiecznie oraz móc realizować swoje plany życiowe i marzenia. ‘Więcej pieniędzy' to nie chciwość i cel sam w sobie.
Wróćmy do tego równania gwarantującego Ci pozytywną przyszłość finansową:
„Przychody - Wydatki > 0"
Proste, nieprawdaż? Jeśli więc myślisz o polepszeniu stanu swoich finansów, realizacji w przyszłości celów, które wymagają pieniędzy - to możesz zabrać się za:
Zwiększanie przychodów
Ograniczanie wydatków
Co możesz zrobić by zwiększyć ilość pieniążków wpływających do Twojego portfela.Jak zwiększać przychody?
Na start pomysły, które możesz wykorzystać, jeśli już pracujesz w jakiejś firmie.
Mam nadzieję, że trzymasz rękę na pulsie, obserwujesz rynek i zauważyłeś, że w ostatnim okresie bardzo mocno się pozmieniało na Twoją korzyść:
*Obecne firmy dynamicznie się rozwijają i potrzebują rąk do pracy
*Powstają nowe firmy - te również rywalizują w pozyskiwaniu pracowników na rynku
*Zwiększa się presja czasowa: firmy potrzebują utrzymać dobrych ludzi, bo inaczej nie wywiążą się ze swoich kontraktów
*Technologia umożliwiła Ci pracę zdalną dla różnych firm na bazie freelancingu.
*Otworzył się rynek Unii Europejskiej - sporo ludzi wyjechało pozostawiając pracodawców w potrzebie
Możesz tą sytuację rynkową wykorzystać. To niezmiernie ważne byś znał swoją wartość rynkową i przy planowaniu kariery miał w ręku kilka opcji.
Podwyżka w pracy
„- Szefie dostanę podwyżkę?
- Oczywiście że nie!
- Jak szef mi nie da podwyżki, to powiem innym że dostałem" :)
A poważnie: porozmawiaj ze swoim przełożonym - oczywiście nie na zasadzie żartu. Niech potraktuje to spotkanie i Twoje postulaty poważnie. By tak się stało musisz też sprawę potraktować bardzo poważnie i przygotować się odpowiednio do negocjacji. Podwyżki nie uzyskuje się z marszu. Polecam Ci poszperanie po necie na temat sposobów nogocjacji podwyżki.
Najlepszym czasem na negocjacje podwyżki jest spotkanie podsumowujące Twoje osiągnięcia (ocena półroczna/roczna). Jeśli takiego nie masz - umów się na spotkanie z przełożonym.
Awans
Awans możesz sobie wypracować. To oczywiście zajmuje czas, jednak jeśli dobrze do tego podejdziesz masz duże prawdopodobieństwo zwiększenia swojej roli w firmie, zakresu odpowiedzialności i co za tym idzie i przychodów.
Dobrym sposobem jest ustalenie z przełożonym konkretnych kroków jakie powinieneś wykonać aby awansować. W rozsądnych firmach pracodawcy zależy na tym byś rósł i przejmował coraz większą odpowiedzialność.
Zakładam, że pracujesz w rozsądnej i wartej Twojego zainteresowania firmie - inaczej nie starałbyś się o awans tylko myślał o kolejnej opcji: zmianie pracy. Skoro więc Twoja firma jest atrakcyjna, włącz proaktywność i zacznij wypracowywać sobie awans.
Nie wiesz co to proaktywność? Polecam książkę Stephena Covey'a - ‘7 nawyków skutecznego działania '. To jedna z tych książek, która zmienia Twoje życie.
Zmiana pracy
Kupiłeś kiedyś telefon po atrakcyjnej cenie i po roku okazało się że nowi ludzie dostają znacznie lepsze warunki?
Podobnie jest w pracy, właśnie ze względu na sytuację rynkową. Aby przyciągnąć nowych ludzi firmy muszą dostosowywać propozycje pensji do warunków rynkowych - czyli je podnosić. A starzy pracownicy? Oni są uwarunkowani przez obecną wysokość pensji - a kadry często patrzą na podwyżkę przez pryzmat procentowy. Uzyskanie podwyżki przez ‘starego pracownika' rzędu 20% kłuje w oczy - niezależnie od kwoty. Może się okazać że nowy pracownik na start może wynegocjować wyższą kwotę na start niż stary pracownik ma po kilku latach pracy - dlatego że ten drugi podwyżki dostaje procentowo od tego z czym zaczął kilka lat temu.
Jeżeli w obecnej pracy zważysz wszystkie za i przeciw (nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim rozwój, zakres odpowiedzialności, perspektywy i klimat) i wypadnie to gorzej w porównaniu do innych firm - przemyśl czy nie warto zmienić pracodawcy.
Jeszcze jedna rzecz - gdy już zdecydujesz się na przejście, często obecny pracodawca jest w stanie zdziałać to czego nie mógł dokonać poprzednio. Ważne byś nie grał na tym, a szczerze przedstawił sytuację. Jeśli motywacją do odejścia są jedynie pieniądze - daj szansę obecnemu pracodawcy zareagować na Twoją chęć odejścia. A teraz kilka pomysłów z innej beczki Zarabianie na swoim hobby
Oglądałeś film ‘Drobne cwaniaczki' Woody'ego Allena? Bohaterowie próbują zrobić podkop pod bank z pomieszczenia które znajduje się w tym samym budynku. Jako przykrywkę pod roboty w tym lokalu otwierają ciastkarnię, dlatego że to jedyna rzecz, którą potrafi dobrze robić żona jednego z bohaterów. Podkop się nie udaje, jednak w międzyczasie ciastka jako najlepsze w Nowym Yorku robią furorę w całej Ameryce i przynoszą im miliony dolarów
Na pewno masz jakieś hobby. Może uda Ci się je spieniężyć? Obecnie okazuje się, że technologia sporo ułatwia. Jeśli lubisz np. szydełkować czy malować - nie musisz już otwierać sklepu. Wystarczy, że zaczniesz wystawiać swoje produkty na allegro i robiąc to co lubisz przy okazji zarabiać pieniądze.
Jeżeli piszesz ciekawe artykuły i interesujesz się czymś szczególnym - załóż bloga. W internecie też można zarabiać, choć na początku nie nastawiaj się na kokosy. Uruchomienie biznesu
Własny biznes. Jeśli masz dobry pomysł, wiedzę jak go wdrożyć, czas i chęci - to sobie poradzisz. Pamiętaj, że w pierwszym okresie uruchomienie biznesu wymaga sporo Twojego czasu. Wdrożenie biznesu to również wiedza i systematyczność - nie radzę rzucać się z motyką na słońce bez zbadania tematu. Nie musisz mieć MBA żeby uruchomić biznes, jednak jakieś analizy powinieneś zrobić - przecież zainwestujesz swój czas, a może i pieniądze.
Dodatkowe zajęcia/projekty
Jesteś grafikiem, programistą, kosmetyczką, dobrze znasz język, etc - możesz podjąć się kolejnych zadań po godzinach pracy. Oczywiście zakładam, że masz czas i lubisz to robić. Absolutnie nie polecam zarabiania poprzez zapracowywanie się po godzinach. Sprzedaż zbytecznych rzeczy
Pozbywasz się rzeczy, których już nie używasz (książki które przeczytałeś, wózek dziecka z którego już wyrosło, przedmioty domowego użytku które tylko Ci przeszkadzają itd.). Same plusy: oczyszczasz sobie dom i umysł, zyskujesz miejsce i pieniądze.
Przy wyborze sposobu zwiększenia ilości pieniędzy w Twoim portfelu przede wszystkim kieruj się zdrowym rozsądkiem. Zwiększanie przychodów wymaga często poważnych decyzji w Twoim życiu, dlatego tak ważne jest byś przed ich podjęciem był pewny, na czym Ci w życiu zależy.
Bogaci dobrze zarządzają swoimi pieniędzmi. Biedni źle zarządzają swoimi pieniędzmi.
Bogaci nie są wcale bardziej inteligentni niż biedni; mają jedynie inne, lepsze nawyki związane z pieniędzmi. Jeśli nie zarządzasz właściwie swoimi pieniędzmi, prawdopodobnie zostałeś zaprogramowany w ten sposób, żeby nie zarządzać pieniędzmi.
To proste - aby zapanować nad pieniędzmi, musisz nimi zarządzać.
Ludzie biedni albo źle zarządzają pieniędzmi, albo w ogóle unikają tematu pieniędzy. Wielu ludzi nie lubi zarządzać swoimi pieniędzmi, ponieważ, jak mówią, ogranicza to ich wolność, a po drugie, jak mówią, nie mają dostatecznie dużo pieniędzy, żeby nimi zarządzać.
Problem polega jednak na tym, że mylą oni kolejność zdarzeń. Zamiast mówić: "Gdy będę miał dużo pieniędzy, zacznę nimi zarządzać", powinni zrozumieć, że prawdziwe jest stwierdzenie: "Jeśli zacznę nimi zarządzać, będę miał dużo pieniędzy".
Najpierw zacznij właściwie zarządzać tymi pieniędzmi, które masz, a potem będziesz miał więcej pieniędzy, którymi będziesz mógł dalej zarządzać.
,,Dopóki nie pokażesz, że radzisz sobie z tym, co masz, nie dostaniesz nic więcej!" T.Harv Eker
Bez względu na to, ile masz teraz pieniędzy, zacznij nimi zarządzać od zaraz. Nie czekaj ani jednego dnia. Będzie to sygnał dla świata, że jesteś gotowy na przyjęcie większej ilości pieniędzy.
Oczywiście, jeśli już teraz możesz zarządzać większą ilością pieniędzy, rób to.
,,Książki 'Bogaty ojciec, Biedny ojciec' i 'Kwadrant przepływu pieniędzy' są wspaniałe, ale gra po ich przeczytaniu jest naprawdę rewelacją." Randy Given, Manchester, CT USA
Tym razem porada nie od bogatego ojca ale od... Roberta Kiyosaki, autora książki 'Bogaty ojciec...'
,,Chcę, abyś był bogaty i otrzymał taką samą finansową edukację, jaką ja otrzymałem od bogatego ojca. Jego nauki dadzą Ci niezwykle dużą przewagę na starcie do Twojej fortuny, nawet jeśli zaczniesz tylko z niewielką sumą pieniędzy. Właśnie dlatego stworzyłem CASHFLOW 101, grę będącą zabawą a jednocześnie źródłem wiedzy,dzięki której nabędziesz stosownych umiejętności finansowych.
Gra ta uczy umiejętności finansowych poprzez zabawę, powtarzanie i akcje. CASHFLOW jest czymś więcej niż tylko grą. Jest ona tak unikalna, że ją opatentowano. Postawi przed Toba wyzwania i nauczy myśleć tak, jak myślą bogaci ludzie. Za każdym razem, gdy będziesz w nią grał będziesz nabywał większych umiejętności finansowych. Każda gra będzie inna, będziesz rozwiązywał odmienne problemy finansowe i uczył się strategii finansowych. Wzrosną Twoje finansowe umiejętności i Twoja pewność siebie.
Zdobycie umiejętności związanych z pieniędzmi może być bardzo cenne w prawdziwym świecie. Zaleta CASHFLOW polega na tym, że nabywasz finansowej inteligencji, grając pieniędzmi należącymi do gry.
Ludzie sądzą, że zawsze będą ludzie biedni i bogaci, co jest zupełnym nonsensem jeżeli przyjmiemy względy podział na biednych i bogatych. Otóż ...
Czy wiecie, że nie tak dawno bo 80-100 lat temu buty, nie tylko na wsi, ale także w mniejszych miejscowościach to był "luksus", podobnie jak samochód jeszcze 15 lat temu! Zimą ludzie robili sobie obuwie ze słomy lub pustych strączków od fasoli.
Zastanawiasz się, po co ja to piszę? Odpowiedź jest prosta. Bo już tak biednych ludzi, że nie stać ich na buty nie ma. Przynajmniej ja nikogo nie widziałam chodzącego boso po ulicy, albo w butach podobnych do opisanych.
Oczywiście, że jedni ludzie mają więcej/mniej od innych, ale w porównaniu z warunkami jeszcze nie tak dawnymi - biedy u nas nie ma. Nie słyszałam także, aby ktokolwiek w Polsce umarł z głodu. O niedożywionych dzieciach owszem słyszałam, o śmierci od mrozu także, ale o śmierci z głodu nie. Może w Afryce, ale nie w Polsce. Załatwia to z powodzeniem nadprodukcja żywności.
Technika idzie do przodu, społeczeństwa się bogacą i problemy biednych ludzi zostaną rozwiązane. Pojawią się jednak nowe. I ludzie o wysokim poziomie życia dzisiaj, będą biedakami jutro. Bo dzisiaj impotentem finansowym to człowiek po trzydziestce, który kupuje sobie zbędny aparat cyfrowy za tysiąc złotych, narzeka że nie ma na nic pieniędzy! Jutro takim impotentem nazwiemy człowieka który kupuje drugi helikopter, zamiast zdudować jakieś aktywo.
Nie bieda jest obecnie problemem w Polsce. Jakaś dziwna maniera pozwala biednymi nazywać ludzi którzy mają samochód i telewizor! Problemem nie jest więc bieda, a głupota!
Społeczeństwa się rozwijają i ilość potrzebnej wiedzy, aby żyć normalnie w społeczeństwie jest przeogromna. Kiedyś wystarczyło umieć czytać i pisać, aby być najlepiej wykształconą osobą w wiosce. Dzisiaj to stanowczo za mało. Dzisiaj musimy wiedzieć więcej i orientować się dokładnie w tym jak działa nasze społeczeństwo. Książki hura będę milionerem wiele nie zmienią. Trzeba czytać znacznie więcej, chociażby gazetę podatkową, jeżeli ktoś nie chce już tak bardzo przeglądać dzienników ustaw.
W Polsce genialne książki motywacyjne, które w stanach były popularne w latach dwudziestych przed wielkim krachem są dostępne dopiero od kilku/kilkunastu lat. Robią dobrą robotę, bo motywują i pokazują, że można.
Nie ma w Polsce biednych ludzi. Ja biedę odnoszę do początku XX wieku kiedy to zdarzały się przypadki umierania z głodu, a połowa ludzi na wsiach chodziła bez butów.Nie ma biedy, jest tylko pewien specjalny rodzaj głupoty - impotencja finansowa.
Jeżeli chcesz żyć w zgodzie i być szanowany przez "biednych ludzi" nie mów im nigdy, że źle robią. Jeżeli zaś chcesz być szanowany i poważany przez "bogatych ludzi", służ im swoim doświadczeniem i mów co robią źle i co mogą poprawić. "Bogaci ludzie" mają w sobie coś z egoisty. Chcą się wiecznie rozwijać i być lepszym. I to jest najprawdziwsza prawda.
Otóż nie jest złe, że ktoś się z nas śmieje! To jest bardzo dobre. Ludzie których najbardziej szanuję to ci, którzy się ze mnie "śmiali" i "śmieją" nadal jak zrobię coś źle, bo tylko od nich mogę się czegoś nauczyć.
Złe jest natomiast to, jak reagujemy na ludzi, którzy wiedzą coś więcej od nas. Złe rozwiązanie, które jest bardzo charakterystyczne wśród młodych, to automatyczne negowanie zamiast dociekanie. Tak samo jak ja w okresie buntu negowałam wszystko, przeszło mi to i od tego czasu zaczęłam się rozwijać. Młodzi powinni się dużo nauczyć od starszych, nauczonych życiem ludzi. Pamiętajcie, że już nie ma biedy czy bogactwa, jest tylko mądrość i głupota. Lub jak to powiedział Anthony Robbins - Nie ma porażek, są tylko rezultaty naszych działań.
Żyjemy w czasach, w których pojęcie szybkości nabrało całkiem nowego znaczenia.
Kiedyś pośpiech oznaczał nieostrożność i brak rozwagi. Dziś jest symbolem nowej ery, która stawia na ludzi sprawnych, szybkich w działaniu i podejmowaniu decyzji. Ludzi, którzy potrafią trafnie rozwiązywać problemy oraz umiejętnie sterować innymi dla osiągnięcia celu, który jest zgodny z ich interesami . Dzisiejsi potentaci finansowi to, nie ludzie, którzy wyzyskują ludzi w kopalniach węgla lub plantacjach bawełny, ale zdecydowani menadżerowie dbający o to, by pracownik był zadowolony i całą swoją energię kierował w stronę rozwoju firmy. Jest to więc całkiem nowy rodzaj kierowania ludźmi, albo jak byśmy powiedzieli dzisiaj - zarządzania zasobami ludzkimi.
W zamieszłych czasach jakimi była era bez komputerów i internetu wielu ludzi próbowało zmieniać świat, w którym żyli. Dzisiaj jedną z idei jest stwierdzenie, że nie trzeba zmieniać świata, gdyż wystarczy zmienić swój sposób myślenia. Zarabianie pieniędzy jest punktem wspólnym dla niemal wszystkich epok (wyjąwszy z tego epokę kiedy celem było zdobycie ognia), a ta w której żyjemy nie jest wyjątkiem.
Każde pytanie, które zadajemy sobie działa w pewnym stopniu rozwijająco i mimo, że często nie znajdujemy odpowiedzi, to powinniśmy jednak czerpać korzyści z samego myślenia.
Jeżeli bowiem nie zaczniesz się sam kontrolować i świadomie korzystać z własnego umysłu, wtedy będziesz zależny wyłącznie od przypadku.
Czy potrafisz odpowiedzieć bez dłuższego zastanawiania na pytanie czego chcesz od życia i do czego dążysz ? Odpowiedź na to jest bardzo ważna gdyż decyduje o tym, jak będzie wyglądało Twoje życie za jakiś czas. Przyszłość to nic innego jak dzisiaj za jakiś czas, to co robisz dzisiaj i robisz to już od jakiegoś czasu dostaniesz w przyszłości.
Dlatego tak ważne jest aby zadbać o dzisiaj po to aby mieć lepsze jutro. Wszystko to co robisz oraz to czego nie robisz będzie miało swoje odbicie w przyszłości. Więc jeśli nie masz sprecyzowanych celów na przyszłość oraz planu działania który realizowałabyś w teraźniejszości jesteś jak kapitan statku który stoi za sterami z zawiązanymi oczami. Dokładnie tak, Twoje życie jest jak okręt a Ty jesteś jego kapitanem i trzymasz ster. Jeśli nie wiesz dokąd chcesz dopłynąć to jaka jest szansa, że trafisz na rajską wyspę ?
Odpowiem Ci: taka sama jak to że, rozbijesz się o skały albo trafisz na wyspę ludożerców. Otwórz oczy, chwyć za ster i kieruj się na rajską wyspę.
Proponuję Ci ćwiczenie, zamknij oczy i spójrz na swoje życie z perspektywy innej osoby, oczami bezstronnego obserwatora.Co widzisz ?
Czy jest to szczęśliwy człowiek którym chciałbyś być ? Czy jest to osoba której mógłbyś pozazdrościć fajnego życia ?
Teraz wróć do swojego ciała i zrób następna rzecz. Wybiegnij w wyobraźni do przyszłości, zobacz jak będzie wyglądało Twoje życie za 5;10;15;30 lat jeśli dalej będziesz kontynuował ten schemat według którego żyjesz dzisiaj.
Czy jesteś zadowolony z tego obrazu ? Co zobaczyłeś, czy jesteś na nim szczęśliwy, czy odpowiada Ci ten obraz ?
Jeśli tak to gratuluję, znaczy to, że jesteś na właściwej drodze. A jeśli nie, to nie uważasz, że może czas na małą zmianę ? Na co liczysz ? Na wygraną w toto-lotka, spadek po babci, dżina z lampy ? Jeśli teraz, właśnie w tej chwili nie zrobisz czegoś aby zmienić swoje życie to nie oczekuj, że za 5 czy 10 lat wydarzy się cud który zamieni Twoje życie w raj.
Tylko TY możesz to zrobić a im wcześniej zaczniesz tym lepiej i tak już dojść zmarnowałeś czasu. Jest taka dziwna opcja, że ludzie robią ciągle to samo a oczekują innych rezultatów.To tak jak by próbować wbić gwóźdź kartonowym młotkiem. Uderzasz raz i gwóźdź ani się ruszył, więc uderzasz drugi i trzeci i czwarty raz i za każdym razem coraz mocniej zamiast po prostu po pierwszym razie zmienić młotek. Jeśli robisz coś co nie działa nie rób tego intensywniej i dłużej tylko zacznij robić coś innego. Ludzie narzekają na swoje życie, na swoją pracę a mimo to przez kilkanaście lat nie przyjdzie im do głowy, że mogą mieć inną pracę, że mogą mieć inne życie ale to wymaga zmiany w dotychczasowym postępowaniu.
Jeśli chodzi o motywację to możemy rozróżnić motywację OD i motywację DO.
W powyższym ćwiczeniu kiedy prosiłam Cię żebyś wyobraził sobie co się stanie w przyszłości jeśli nie zrobisz coś żeby zmienić w swoim życiu zobaczyłeś prawdopodobnie nie zbyt miłe obrazy siebie i bardzo dobrze jeśli były to obrazy tak nieciekawe, że nawet nikomu byś takich nie życzył. To jest motywacja OD.
Wykonaj teraz ćwiczenie na motywację DO, ponownie będziesz musiał użyć swojej wyobraźni. Pomyśl sobie: gdybym znalazł lampę z dżinem i mógł życzyć sobie wszystkiego (3 życzenia wymyślono na potrzeby kina, tak naprawdę Dżinowie nie mają limitów) to czego bym chciał ? Jak wyglądałoby wtedy moje życie, jak bym się zachowywał, jak bym się czuł, co bym robił na co dzień ? A co bym robił za 5;10;…30 lat ? Popuść wodzę fantazji, niech to będzie najlepsze życie jakie możesz sobie wyobrazić, pamiętaj – jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia. Kiedy już nacieszysz się tymi cudownymi widokami wróć tutaj a zdradzę Ci sekret.
Już jesteś ? Dobrze, i jak było ? Podobało Ci się, chciałbyś mieć takie życie ?
Więc przygotuj się na niespodziankę, otóż MOŻESZ !! Tak, możesz je mieć i to nie jest wygrana w audiotele, nie zapłacisz od tego podatku i nie musisz nawet wysyłać żadnego sms'a, ono jest do wzięcia tu i teraz wystarczy wyciągnąć po nie rękę !!
Musisz wiedzieć, że Dżin istnieje. Nie mieszka on co prawda w lampie ale istnieje a jest nim Wszechświat. Tak, to on spełnia Twoje życzenia i robi to każdego dnia ! Ty każdego dnia, świadomie lub nie, życzysz sobie czegoś i dostajesz to. Kiedy budzisz się rano i mówisz „kolejny beznadziejny dzień" zgadnij co ? „Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem" pomyślał Dżin i pstryk dostajesz o co prosisz. Twoje życie jest odbiciem Twoich myśli. Dlatego warto życzyć sobie wszystkiego co najlepsze i oczekiwać wszystkiego co najlepsze zamiast wiecznie narzekać.
Dlatego teraz weźmiesz kartkę papieru, coś do pisania i spiszesz swoje marzenia, które następnie potraktujemy jak plany z terminem realizacji. Podam Ci kilka przykładów jak ma wyglądać ta lista: - chcę zarabiać dużo kasy - chcę mieć Mustanga z 1966 roku - chcę pojechać na wakacje na Bora-Bora - chcę mieszkać w dużym domu
Teraz pora poddać listę życzeń małemu tuningowi. Bo widzisz, nasza podświadomość w całej swej nieskończonej genialności nie odróżnia rzeczywistości od myśli. Dlatego właśnie aby przyciągnąć do swojego życia wszelkie pomyślności które sobie wymarzyłeś musisz je spisać w czasie teraźniejszym tak jak już by się wydarzyły.Czyli zamieniamy – chcę zarabiać dużo pieniędzy – zarabiam dużo pieniędzy.
Czas na etap drugi, napisz swój cel, marzenie a pod nim odpowiedź na następujące pytania : - dlaczego tego chce ? jakie będę miał z tego korzyści ? - co się stanie gdy już zrealizuję swój cel, jak się wtedy będę czuł? - jak mogę zrealizować ten cel ? co mogę zrobić już dziś aby się do niego przybliżyć ?
Przeanalizujmy to na przykładzie zarobków.
Korzyści: Będę mógł sobie pozwolić na zaspokojenie wszystkich zachcianek; będę mógł sprawiać radość moim bliskim; będę mógł rozwijać swoje pasje; będę mógł zwiedzić świat; będę mógł żyć wygodnie i bez zmartwień.
Co się stanie po: Będę czuł się szczęśliwy, spokojny o przyszłość, itd. – przypomnij sobie jak się czułeś kiedy robiłeś ćwiczenie.
Plan realizacji: To jest bardzo ważny punkt. Określając swoje marzenia i ukierunkowując swoje myśli na ich realizację wysyłasz sygnał do Wszechświata który teraz będzie dopasowywał rzeczywistość do Twoich myśli. Ale nie oczekuj, że wystarczy abyś zamknął się w domu na miesiąc czasu i przez 24 godziny wyobrażał sobie jak śmigasz swoim pięknym Mustangiem aby pewnego dnia zmaterializował się on w Twoim garażu.
Aby dostać nagrodę musisz wyjść z domu i odebrać ją osobiście. To tak jak byś dostał numery toto-lotka które wygrają najbliższą kumulację, ale aby wygrać musisz jeszcze skreślić kupon w kolekturze. Czyli musisz wykazać się działaniem !
No cóż, może i dżin Alladyna był praktyczniejszy ale za to miał tylko 3 życzenia.
Tak więc teraz zastanów się jakich zmian musisz dokonać, co musisz zacząć robić może już od teraz, od zaraz aby małymi kroczkami przybliżyć się do wielkiego celu. Nikomu nie da się wnieść dwu tonowego głazu na ostatnie piętro Pałacu Kultury i Nauki…chyba, że rozbije go na małe kawałeczki które z łatwością zaniesie pojedynczo.
Dlatego rozbij swoje cele na mniejsze, jeśli chcesz mieć duży dom zastanów się czego będziesz potrzebował, sprecyzuj jaki dom, jak duży, jak duża działka, ile pięter, w jakim miejscu, ile to będzie kosztowało. Odpowiadając na te pytania dostaniesz wskazówki jakie warunki musisz spełnić aby ten cel zrealizować. Następnie skup się na tych punktach, jeśli okaże się, że potrzebujesz milion złotych a dzisiaj jesteś w stanie odłożyć 200 zł miesięcznie to zadaj sobie kolejne pytanie: jak mogę zdobyć potrzebne pieniądze. Zadawanie pytań jest bardzo ważne. Bo kiedy zadajesz pytania to Twoja podświadomość podsuwa Ci odpowiedzi i stwarza róże okazję. Naucz się je dostrzegać.
Kolejna ważna sprawa – wyznacz termin realizacji. To bardzo ważne abyś wiedział, kiedy chcesz swój cel osiągnąć. Niech to będzie realny termin, nie wyznaczaj sobie, że w ciągu roku postawisz dom za milion złotych ale nie mów sobie, że np. „zanim umrę będę miał dom za milion" bo na co Ci ten dom na tydzień przed śmiercią. Wyznacz sobie np. 5 lat, jeśli będziesz miał poślizg o rok lub dwa to przecież nic się nie stanie bo w końcu cel i tak osiągniesz a przecież to się liczy.
Teraz kiedy już wiesz czego chcesz i wiesz jakie przyniesie Ci to korzyści oraz jesteś w stanie sobie wyobrazić jak cudownie będziesz się czuł kiedy to się już spełni a na dodatek masz szczegółowy plan działania to każdy kolejny dzień będzie kolejnym krokiem na drodze do Twoich marzeń.