Jeśli znasz film "The Secret" znasz już jej autora - to Hale Dwoskin.
Oryginalnie metoda pochodzi od S. Levensona, któremu lekarze dali kilka tygodni życia. Doprowadził się do takiego stanu w wyniku przepracowania.
Oczywiście nie umarł i dzięki niemu powstał sposób na bardzo proste i skuteczne radzenie sobie z emocjami, rozwiązywanie wewnętrznych konfliktów, pozbywanie się blokad, odnalezienie wewnętrznego spokoju. W USA metoda jest chętnie wykorzystywana przez korporacje do szkolenia pracowników zajmujących się sprzedażą.
,,Co z tego że się stoi na środku skrzyżowania dróg ,jeżeli nie ma się chęci , by iść dokądkolwiek." Antoine de Saint-Exupery
Co zrobić, gdy nie lubisz swojej pracy?Wiele osób nie lubi swojej pracy. Aby się o tym przekonać wystarczy pogadać ze znajomymi, posiedzieć chwilę na przyjęciu rodzinnym czy podsłuchać rozmów w autobusie. Być może Ty także nie cierpisz swojej pracy.
I być może podobnie jak większość z tych osób, mimo wszystko dalej tkwisz robiąc to czego nie lubisz.Dlaczego tak jest?
Wybierając studia, zawód, pracę, wiele osób nie podąża za głosem serca tylko słucha rad znajomych i rodziców. Bywa, że decydującą rolę odgrywają tu też potencjalne zarobki. Takie podejście jednak szkodzi, ponieważ dokonane wybory najczęściej nie są zgodne z naszym wewnętrznym przekonaniem i zainteresowaniami. Później, w którymś momencie przeglądamy na oczy i widzimy, że nasze życie nie jest tym, czego chcieliśmy.
Co Cię powstrzymuje przed dokonaniem zmian?
Najczęściej jest to lęk przed samą zmianą, nasza "strefa komfortu". Obawiamy się czegoś nowego, czy sobie poradzimy. Brakuje nam odpowiednich umiejętności, albo tylko tak myślimy. Nie jesteśmy zadowoleni z obecnego stanu, ale przywykliśmy do pracy i tak leci dzień za dniem. W sumie nawet dobrze...
Tylko że któregoś dnia możesz się obudzić z poczuciem zmarnowanych lat .
Przeczytałam kiedyś książkę "Mógłbym zrobić wszystko, gdybym tylko wiedział CO" autorstwa Barbary Sher i Barbary Smith. Oto kilka pomysłów jak przywrócić swoje życie zawodowe na właściwe tory, zaczerpniętych z tej książki:
Zrealizuj swoje "zawodowe" marzenia. Pomyśl, co zawsze było Twoim marzeniem, co chciałeś robić. Może nawet widziałbyś się w kilku zawodach? Czemu by nie spróbować każdego z nich? Podziel swoje przyszłe życie na okresy 5 letnie i każde 5 lat poświęć na zgłębianie tajników jednego z zajęć, o których marzyłeś. Może któreś z nich będzie strzałem w dziesiątkę? Nie musisz od razu rzucać obecnej pracy. Jednym słowem naprawdę zasmakuj marzeń, a może znajdziesz bardziej satysfakcjonujące i dochodowe zajęcie.
A gdyby tak być najlepszym w obecnej pracy? Odpowiedz sobie naprawdę szczerze w jakim stopniu angażujesz się w pracy. Czy dajesz z siebie 100%. Czy wykorzystujesz wszystkie możliwości? Jak mógłbyś czerpać więcej satysfakcji i profitów z obecnego zajęcia? Wyobraź sobie siebie jako jednego z najlepszych specjalistów w swej dziedzinie. Może warto nim zostać?Zacznij oszczędzać. Pieniądze przydadzą Ci się na założenie własnego biznesu. Wykorzystaj czas w pracy dla swoich celów.
Czy skorzystasz z którejś porady czy zrobisz jeszcze coś innego, zależy tylko od Ciebie. W każdym razie warto dążyć do tego, aby robić w życiu to co się lubi.
Zachęcam do lektury książki "Mógłbym zrobić wszystko, gdybym tylko wiedział CO".
NIE ma możliwości, aby nagle wszystkie światła na Twojej drodze zaświeciły się na zielono.
Tak samo nigdy nie będzie w 100% idealnych warunków do działania. Dlatego już TERAZ należy "poukładać " pewne sprawy w swoim życiu, zrobić odpowiedni plan, określić cele i zacząć działać - NATYCHMIAST!
Bardzo często pewne sprawy odkładamy na tzw. "jutro", jednak to "jutro" u większości osób nie nadchodzi. Należy działać natychmiast.
Jeśli chodzi o sferę związaną z zarabianiem pieniędzy - to bardzo wielu osobom wydaje się, że należy bardzo ciężko pracować i trzeba poświęcać bardzo dużą ilość czasu na życie zawodowe. Nie jest to do końca prawdą. Owszem trzeba na początku pracować długo i zapewne jest to dla każdego człowieka ciężki wysiłek zarówno fizyczny jak i psychiczny.
Najważniejsze jednak w tym względzie jest to, aby PRACOWAĆ MĄDRZE. Niestety sama ilość pracy nie jest wystarczająca.Musisz robić coś, co może przynosić Ci wymierne korzyści.
W tym momencie może sobie myślisz: " no, ale co ja takiego mógłbym robić? Przecież nie mam żadnej zaoszczędzonej gotówki, a przecież bez tego się nie da". Jeśli tak pomyślałeś - to zastanów się jeszcze raz nad wykorzystywaniem swojego czasu.
Zapewniam cię, że jeśli będziesz świadomy tego jak wykorzystujesz swój czas - to będziesz również w stanie rozpocząć zarabianie dodatkowych pieniędzy - nawet wtedy, gdy teraz jesteś bez grosza. Zapewniam Cię, że są na to naprawdę skuteczne i uczciwe sposoby. Wiele osób już z tego korzysta.
Człowiek powinien robić w życiu to co lubi robić. Bardzo często jest jednak tak, że ludzie wykonują pewne czynności tylko dlatego, że muszą je wykonywać, bo przecież muszą zarobić na swoje rachunki.
Jest to sytuacja, która bardzo mnie dziwi, ponieważ większość osób zachowuje się w ten sam sposób. Mniej więcej wygląda to tak: rozpoczyna się nowy tydzień pracy - wszyscy przychodzą do firmy i co się dzieje?... rozpoczyna się „wsteczne" odliczanie czasu - jaki pozostał do następnego weekendu. Czy jest to normalna sytuacja?
Jak myślisz - do czego może doprowadzić takie postępowanie? Co stanie się z taką osobą po 5,10, 15 latach takiej pracy? Zastanów się - czy przypadkiem to samo nie dzieje się z Tobą? Zapytaj swoich znajomych, którzy już od jakiegoś czasu pracują czy znają podobny problem? Możesz być pewny jednego. Jeżeli masz podobne odczucia w swojej pracy - to po prostu nie możesz dłużej czekać aż coś „samo" ulegnie zmianie. MUSISZ działać i zmienić swoje położenie Oczekiwanie na korzystne warunki, na lepszą propozycję z zewnątrz - jeszcze bardziej może pogłębić Twój problem.
Człowiek nie może robić czegoś wbrew sobie, wbrew swoim oczekiwaniom. Musisz robić w życiu to - co naprawdę lubisz, to co sprawia CI przyjemność.I właśnie w sferze pracy zawodowej jest to szczególnie ważne.Dlaczego? Odpowiedź jest prosta.Średnio: 8 godzin śpimy, 8 godzin pracujemy, 8 godzin - robimy z czasem to na co mamy ochotę. Dlatego te osiem godzin w pracy - są tak ważne dla Ciebie. Musisz tam chodzić z przyjemnością.
Osoby, które nie lubią swojej pracy nawet jeśli dobrze zarabiają - okłamują samych siebie.Ci ludzie żyją w pewnym strachu. Na pierwszy rzut oka pewnie tego nie okazują, ale jeśli się ich zapytamy: Przez jaki czas mogą spokojnie funkcjonować w sytuacji gdyby dziś stracili swoją posadę - to pojawia się mały problem. Ludzie po prostu nieraz wiele rzeczy robią z przyzwyczajenia. Pracują w różnych firmach tylko dlatego, że jest im wygodnie. Nie chcą nic zmieniać, ALE to już jest ich problem. Z drugiej jednak strony przez cały czas narzekają na swoją pracę. Narzekają na współpracowników, krytykują szefów.
TY zapewne chcesz dokonać pewnych, znaczących zmian w swoim życiu i już w zasadzie rozpocząłeś ten proces.
„W każdej sytuacji istnieje tylko jedno rozwiązanie, które przyniesie liczące się wyniki.”
Wielu marketingowców uważa sukces za łączny wynik wielu perfekcyjnie zrealizowanych małych działań. Sądzą oni, że mogą wybierać spośród wielu różnych strategii i odnieść sukces pod warunkiem, że włożą dość wysiłku w realizację swojego programu. Sprawiają wrażenie, jakby uważali, iż najlepszym sposobem rozwijania się jest wtykanie nosa we wszystko. Jeżeli nie pracują w przodującej firmie, często starają się robić to, co ona, tylko trochę lepiej. ”Mocniej się starać” nie jest w marketingu receptą na sukces.
Czy firma stara się mocno, czy słabo, różnice w efektach będą niewielkie, a im jest ona większa, tym bardziej prawo średniej eliminuje wszelkie korzyści, które mogłyby płynąć z tych starań.
Historia uczy nas, że jedyne co jest skuteczne w marketingu, to jedno silne uderzenie – w dowolnej sytuacji tylko jedno rozwiązanie przyniesie znaczący zysk. Jedno silne uderzenie, którego „nieprzyjaciel” najmniej się spodziewa.
Modele samochodów średniej klasy przez wiele lat były główną siłą General Motors. Dzięki takim markom jak Chevrolet, Pontiac, Oldsmobile, Buick, Cadillac GM odpierał ataki Forda, Chryslera i American Motors. Jednak GM zostało osłabione dzięki dwóm atakom: Japończycy weszli na dolną część rynku małymi samochodami (Toyota, Honda, Datsun) oraz Niemcy weszli na górną część rynku dzięki superluksusowym Mercedesom i BMW. General Motors poczuł się zagrożony i dążąc do wzmocnienia najdroższych i najtańszych samochodów ze swojego asortymentu, ograniczył wydatki na samochody średniej klasy, poprzez zastosowanie takiej samej stylizacji karoserii. Nagle nikt nie mógł odróżnić Chevroleta od Pontiaca, Buicka czy Oldsmobile’a. To osłabiło pozycję GM na rynku samochodów średniej klasy, co stworzyło możliwość ataku Fordowi (modele Taurus i Sable zaprojektowane w europejskim stylu) oraz Japończykom (Acura, Lexus, Infiniti). Teraz General Motors jest słaby na całym froncie.
Aby odkryć tę jedyną koncepcję, trzeba wiedzieć co się dzieje na rynku, znaleźć się na froncie w błocie pola bitwy. Ze względu na zbyt wysokie koszty pomyłki, kierownictwo nie może przekazywać innym uprawnień do podejmowania decyzji marketingowych. W General Motors finansiści przejęli sprawy w swoje ręce i zainteresowali się liczbami, a nie markami. O ironio wraz z markami zniknęły liczby.
Trudno jest znaleźć to jedyne słuszne rozwiązanie jeżeli siedzi się w centrali i nie uczestniczy w działaniu. „Twoje działanie i tylko twoje działanie określa twoją wartość.” Johann Gottlieb Fichte
Jeśli w tym momencie wygrałbyś milion dolarów, czy nadal robiłbyś dokładnie to samo co robisz?
Powyższe pytanie może okazać się kluczowe dla zmiany Twojego myślenia w kwestiach finansowych. Większość z nas, niestety, nigdy nie zadaje sobie jednak podobnych pytań. Dlaczego jest to takie istotne? Przede wszystkim musimy zauważyć, że pojęcie praca oraz pieniądze nie są sobie równoważne.
Niektórzy mówią "Szukam pracy", a tak naprawdę mają oni na myśli "Szukam pieniędzy".
Kiedy już masz dostosowaną swoją przestrzeń w której wykonujesz cały szereg czynności – począwszy od ergonomii kuchni, a skończywszy na twoim biurku w pracy, czas na zoptymalizowanie w czasie wykonywanych czynności w tych miejscach.
„Znaj swoje cele”- cele, mają to do siebie, że nie zawsze same z siebie przełożą się na klarowne kroki do wykonania. Zwłaszcza, jeżeli cel jest długo terminowy (dajmy taki na za 15 lat). Kiedy znasz swoje cele (zarządzanie nimi, to sztuka sama w sobie), otóż kiedy już masz wyznaczone swoje cele, które chcesz osiągnąć, to musisz podzielić drogę, do ich osiągnięcia, na poszczególne zadania.
O’Connor proponuje to zrobić na dwa sposoby: 1. Spójrz w przyszłość. Od teraz do „już to osiągnąłem”. Jakie kroki musiałeś wykonać? 2. Wyobraź sobie, że już jesteś w „już to osiągnąłem”. Spójrz w przeszłość. Co takiego po kolei musiało się stać, abyś mógł znaleźć się w tym miejscu?
Każdy cel podziel na minimum 7 zadań. Sporządź z nich plan.
Na co musisz uważać? 1. Zbyt szczegółowe planowanie. Planowanie każdego telefonu jako zadania, zwłaszcza kiedy są powtarzalne, jest zbyt szczegółowe. Uogólnij wtedy ten plan. 2. Zbyt ogólne planowanie sprawi, że zadanie będzie się jawiło jako ponad twoje siły. Zrób plan zadań bardziej szczegółowo. Jak w tej zagadce: „Jak można zjeść słonia?” „Kęs po kęsie...”
Czym się "wspomóc" przy zadaniach? Organizery, elektroniczne organizery, kalendarze z opcjami w komórkach i mój ulubiony sposób - zwykły mały notesik z tytułem "Do Zrobienia".
"Ten czas, jak każdy inny, jest bardzo dobrym czasem, jeśli tylko wiemy, co z nim zrobić." - Ralph Waldo Emerson
Każdy z nas ma dokładnie tyle samo czasu, czyli 24 godziny na dobę. Jednak nie każdy wykorzystuje ten czas efektywnie. Niektórzy trwonią godziny dziennie na oglądaniu telewizji, lub zwyczajnie na leżeniu bykiem. Są jednak ludzie, którzy starają się swój czas wykorzystać jak najbardziej efektywnie, poświęcają go na rozwijaniu swoich umiejętności, np. szkolą się w sztuce pisania, szlifują swój angielski, poznają tajniki jakiegoś języka programowania. To są ludzie, którzy odnoszą mniejsze lub większe sukcesy.
Ludzi sukcesu od reszty odróżnia właśnie to, że potrafią dobrze wykorzystywać swój czas. Myślą racjonalnie, a nie emocjonalnie. Mając do wyboru iść obejrzeć film w telewizji, albo iść na szkolenie, wybierają to drugie. I choć tak naprawdę woleliby iść obejrzeć ten film (to by było dla nich przyjemniejsze) to potrafią myśleć racjonalnie. Bo tak naprawdę większą korzyść odniosą jak pójdą na szkolenie. Na tym polega sztuka. Nie znaczy to oczywiście, że wszystkie przyjemności mamy zawsze zastępować pracą, relaks też jest równie ważny.
Najważniejszą chyba cechą niezależnie od tego, czym się zajmujemy jest zawsze wytrwałość.
Bo co by było bez niej? Co by było gdyby wielcy wynalazcy załamywali się po kilku nieudanych próbach, przy tworzeniu swoich wynalazków? Wspaniałym przykładem nieustającej wytrwałości jest Thomas Edison. Najprawdopodobniej żarówka zostałaby wynaleziona o wiele później gdyby T. Edison poddał się po kilku swoich nieudanych próbach, przy znajdowaniu odpowiedniego materiału na żarnik do swojej żarówki. A było tych prób około 1600, raz nawet próbował zrobić żarnik z włosów z brody rudego Szkota! "Naszą największą słabością jest poddawanie się. Najpewniejszą drogą do sukcesu jest zawsze próbowanie po prostu jeden, następny raz." -Thomas Edison
Innym przykładem wytrwałości może być postać Sylwestra Stallone.W 1974 Stallone był załamanym, zniechęconym aktorem i scenarzystą. Kiedyś, obserwując mecz bokserski, zainspirował się kompletnie nieznanym bokserem, który "wytrzymał" z wielkim Mohammedem Alim. Popędził do domu i w trzydniowej erupcji sił twórczych napisał pierwszy szkic scenariusza zatytułowanego
Rocky.
Wytwórnia filmowa zaproponowała 20 tysięcy dolarów za ten scenariusz, lecz główną rolę miałby zagrać ktoś inny niż Stallone - nie zgodził się, chciał sam zagrać główną rolę. Po długich
negocjacjach cena za scenariusz urosła do 330 tysięcy dolarów, lecz Sylwester ciągle odmawiał. W końcu wytwórnia zgodziła się, żeby to on zagrał główną rolę. Zapłaciła mu 20 tys. dolarów za
scenariusz plus minimalne wynagrodzenie aktorskie. Wszyscy wiemy jak to się skończyło. Seria filmów Rocky przyniosła jak dotąd niemal 1 miliard dolarów, a Sylwester Stallone stał się
międzynarodową gwiazdą filmową. Co by było, gdyby odpuścił i zgodził się na to, żeby główną rolę zagrał ktoś inny?Jak widać wytrwałość jest bardzo ważna, tak więc jak się chce osiągnąć sukces, trzeba być wytrwałym i konsekwentnym w realizacji swoich celów.
Wiadomo, że na początku będzie trudno, będziemy się załamywać i ciągle upadać, ale właśnie na tym polega sztuka, żeby przetrwać ten najgorszy okres początkowy i nieustannie dążyć do naszego celu.