sobota, 31 października 2015

Bogaci ciągle się uczą i rozwijają. Biedni uważają, że ...

Znalezione obrazy dla zapytania bogaci sie ciągle ucza i rozwijają

Bogaci ciągle się uczą i rozwijają. Biedni uważają, że już wszystko wiedzą.


Skąd wiesz, że o czymś wiesz? Proste. Jeśli coś przeżyłeś, to wiesz o tym. W innym razie jedynie słyszałeś, czytałeś lub rozmawiałeś o tym, ale sam nie wiesz. Mówiąc bez ogródek, jeśli nie jesteś naprawdę bogaty i naprawdę szczęśliwy, zapewne nadal musisz się pewnych rzeczy dowiedzieć o pieniądzach, sukcesie i życiu.

Ludzie biedni często starają się udowodnić, że mają rację. Nakładają maskę człowieka, który wszystko wie, a jedynie ze względu na nieszczęśliwy traf lub chwilową anomalię we wszechświecie jest spłukany i z trudnością wiąże koniec z końcem.

Inaczej mówiąc, jeśli nie będziesz się stale uczył, zostaniesz w tyle.

Ludzie biedni twierdzą, że nie stać ich na to, żeby się kształcić, bo nie mają czasu lub pieniędzy. Natomiast do ludzi bogatych przemawia myśl Benjamina Franklina: "Jeśli sądzisz, że wykształcenie drogo kosztuje, spróbuj niewiedzy".

Możesz mieć rację albo majątek - jedno z dwojga. T.Harv Eker

Zaangażuj się w swój rozwój. W każdym miesiącu przeczytaj co najmniej jedną książkę, przesłuchaj jedna edukacyjną kasetę lub płytę CD albo pójdź na szkolenie dotyczące pieniędzy,działalności biznesowej lub osobistego rozwoju. Twoja wiedza, twoja pewność siebie i twoje osiągnięcia gwałtownie wzrosną!



Więcej przeczytasz w książce: "Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie."


piątek, 30 października 2015

Kto dba o przyszłość swoich dzieci?

Znalezione obrazy dla zapytania mądre bogate dziecko

Dlaczego banku nie interesuje swiadectwo szkolne czy dyplom Twojego dziecka?


,,Mając pietnaście lat, nie byłem promowany do nastepnej klasy z powodu oceny niedostatecznej z języka angielskiego. Stało się tak, ponieważ nie potrafiłem pisać, czy raczej nauczycielowi angielskiego nie podobało sie to, o czym piszę. Robiłem też okropne błędy ortograficzne. Miałem więc powtarzać drugą klasę szkoły średniej. Ból emocjonalny i zażenowanie pojawiły się z wielu stron. Przecież ojciec stał na czele systemu edukacji - był jego dyrektorem na Hawajach i miał pod sobą ponad czterdzieści szkół. Na wieść, że syn szefa zostanie w tej samej klasie na drugi rok, w przybytkach edukacji słychać było drwiący śmiech.

Ocenę niedostateczną dostał także mój najlepszy przyjaciel Michał, syn bogatego ojca. Szkoda, że także nie zdał, dobrze jednak, że w chwili nieszczęścia miałem przynajmniej towarzysza niedoli.

Przez kilka kolejnych dni człowiek, którego nazywam moim biednym ojcem, zajmował się "sprawą". Odkrył, zże z całej klasy, liczącej trzydziestu dwóch uczniów, nauczyciel nie promował piętnastu. Uczniom,którzy chcieli poprawić oceny, zaproponowano zajęcia w specjalnie do tego celu zorganizowanej szkole letniej. Przez trzy tygodnie lata torowałem sobie drogę do oceny dopuszczającej, dzięki której mogłem - tak jak reszta - przejśc do następnej klasy.

Ostatecznie ojciec doszedł do wniosku, że wina leży zarówno po stronie uczniów, jak i nauczyciela. Najbardziej zaniepokoił go fakt, iż większość uczniów, którzy początkowo nie otrzymali promocji, należało do tych najlepszych, którzy chcieli później studiować. Zamiast opowiadać się po którejś ze stron, ojciec wrócił do domu i oznajmił:"Przyjmij tę porażkę za bardzo ważną życiową lekcję. To doświadczenie może nauczyć cię bardzo wiele lub prawie nic. Możesz złościć się na nauczyciela, obwiniać go i żywić do niego urazę. Możesz też przyjrzeć się własnemu postępowaniu, dowiedzieć się więcej o sobie i dojrzewać w oparciu o takie doświadczenie. Uważam, że nauczyciel nie powinien
wystawić tylu ocen niedostatecznych. Sądzę jednak, że ty i twoi koledzy musicie stać się lepszymi uczniami. Mam nadzieję, że całe zdarzenie przyczyniło sie do rozwoju zarówno uczniów, jak i
nauczyciela".

Bogaty ojciec dobrze wiedział o naszej porażce. Ocena niedostateczna z angielskiego dla jego syna zaniepokoiła go. Był wdzięczny, że mój ojciec interweniował i skierował nas na kurs szkoły letniej, w celu poprawy ocen. Obaj ojcowie patrzyli na świat pozytywnie; udzielili nam swoich lekcji, które - choć różniły się od siebie - pozwalały nam wyciagnąć wnioski z tego przykrego doświadczenia. Dotąd bogaty ojciec mówił niewiele. Sądzę, że po prostu obserwował nas obu, aby sprawdzić,
jak zareagujemy na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Teraz, gdy usłyszał nasze zdania i opinie na ten temat, przyszedł czas na jego komentarz. Siadajac w fotelu, powiedział:

- Dobre stopnie sa ważne. Istotne jest również to, jak radzicie sobie w szkole, jak pilnie sie uczycie i jacy jestescie inteligentni. Jednak wraz z ukończeniem szkoły znaczenie ocen zmniejsza się.

Kiedy usłyszałem te słowa, wyprostowałem sie na krześle. W mojej rodzinie, w której niemal każdy - ojciec, wujowie i ciotki - był zatrudniony w systemie edukacji, opinia, iż stopnie nie sa ważne,równała si nieomal z profanacją.

- A co z naszymi ocenami? Będą szły za nami do końca życia - dodałem z cichym jękiem, wstrząśnięty.

Bogaty ojciec potrząsnął głową i pochylił się w naszym kierunku: -
Posłuchajcie. Zdradzę wam wielką tajemnicę. Zrobił przerwę, aby upewnić się, że słuchamy, a nastepnie oznajmił:
- Mój bank nigdy nie prosił mnie o swiadectwo szkolne.Ta uwaga mnie zaskoczyła. Od mięsiecy Michał i ja martwiliśmy się naszymi ocenami. W szkole są one wszystkim. Moi rodzice, krewni i nasi
koledzy tak uważali. A teraz słowa bogatego ojca zburzyły moje przekonanie, zgodnie z którym złe stopnie zrujnowały mi życie.
- Co pan powiedział? - spytałem, nie rozumiejąc do końca, do czego zmierza.
- To, co słyszałeś - stwierdził, prostując się. Wiedział, że wysłuchaliśmy jego słów. Teraz czekał, aż do nas dotrą.
- Bank nigdy nie pytał pana o świadectwo? - powtórzyłem cicho. - Czy chce pan przez to powiedzieć, że stopnie nie są ważne?
- A czy ja coś takiego powiedziałem? - bogaty ojciec zapytał sarkastycznie. - Czy powiedziałem, zże stopnie nie są ważne?
- Nie - przyznałem z zakłopotaniem. - Nie powiedział pan tego.
- Co więc powiedziałem? - zapytał.
- Stwierdził pan: "Mój bank nigdy nie prosił mnie o świadectwo szkolne" - odrzekłem. Przyszło mi to z trudnoscią, ponieważ w mojej nauczycielskiej rodzinie dobre oceny, wyniki sprawdzianów oraz
świadectwa były dla jej członków wszystkim.
- Gdy idę na spotkanie z bankierem - bogaty ojciec ponownie podjął temat - on nie mowi: "Niech mi pan pokaże swoje stopnie".
Jeszcze raz zapytał:
- Czy mój bankier pyta: "Był pan stuprocentowym prymusem?" Czy prosi, abym pokazał mu moje świadectwo? Czy mówi: "O, uczył się pan dobrze.Pożyczę panu milion dolarów". Czy on coś takiego mówi?
- Chyba nie - odpowiedział Michał. - Przynajmniej nigdy nie prosił cię o świadectwo, gdy byłem z tobą w jego biurze. Wiem też, że nie pożyczy ci pieniędzy ze względu na średnią twoich ocen.
- O co więc prosi? - zapytał bogaty ojciec.
- O zestawienie finansowe - cicho oznajmił Michał.
- Zawsze domaga sie zaktualizowanego zestawienia finansowego. Chce zobaczyć zestawienie twoich zysków i strat oraz - zestawienie bilansowe.
( Fragment książki "Mądre bogate dziecko" )

Wykształcenie jest dziś wyjątkowo istotne

Wykształcenie ma obecnie ogromne, jak nigdy dotąd, znaczenie, ponieważ wszystko zmienia się szybciej niż w przeszłości. Po raz pierwszy w historii ci, którzy nieźle radzili sobie w szkole i osoby, którym nauka szła opornie stoją przed tymi samymi problemami ekonomicznymi.
Wszyscy musimy być czujni, gdyż urzędnik banku prosi nas o zestawienie finansowe, a nie o świadectwo szkolne. Ten fakt próbuje nam coś uzmyslowić. Książka ta dotyczy więc umiejętności, które Twoje dzieci muszą przyswoić, aby mogły osiągnąć osobisty oraz finansowy sukces w życiu.

Czy zdobywane przez Twoje dzieci wykształcenie własciwie przygotowuje je na przyszłośc?
Czy szkolny program nauczania zaspokaja szczególne potrzeby Twojego dziecka?
Co mają zrobić rodzice, gdy ich dziecko nie lubi szkoły lub nauka idzie mu opornie?
Czy dobre oceny w nauce szkolnej zapewniają zawodowy i finansowy sukces na całe życie?
Czy Twoje dziecko musi chodzić do tradycyjnej szkoły, mieszczącej się w budynku szkolnym, aby zdobyć odpowiednie wykształcenie?


"To, że moje książki odbierane są tak dobrze, jest dowodem na to, iż ludzie odczuwają głód wiedzy związanej z finansami.Ci, z którymi mam największy problem, to często tacy,jak mój biedny ojciec - dobrze wyksztalceni, ale tak naprawdę nie rozumiejący tego, jak kapitaliści robią swoje pieniądze"
- Robert T. Kiyosaki, autor "Mądrego bogatego dziecka"


Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Została ona napisana dla rodziców, którzy rozumieją zmiany zachodzące na świecie i podejrzewają, że nasz obecny system edukacji może niewystarczająco zaspokają specyficzne potrzeby ich dzieci.
Skierowana jest do rodziców, którzy wolą czynnie angażować się w kształcenie swoich dzieci, zamiast zrzucać odpowiedzialnośc za to na system oswiaty.

Książka ma pomoc rodzicom przygotować dzieci do życia, które zacznie się po ukończeniu szkoły. Napisaliśmy ją zwłaszcza dla rodziców,którzy:

*pragną pobudzić finansową inteligencję swojego dziecka, nie wydając przy tym ogromnej ilości pieniędzy,
*chcą mieć pewność, że szkoła nie stłumi naturalnego geniuszu oraz stylu nauki ich dziecka, które po opuszczeniu szkoły wciąż będzie chciało zdobywać wiedzę,
*być może mają dziecko, które nie lubi szkoły, bądź ma problemy w nauce,
*spelniają wszystkie trzy wymienione przypadki

Nie myśl teraz o tym, że jeżeli nie będziesz mieć tej książki Twoje dziecko może być na z góry gorszej pozycji, pomyśl raczej o tym, że mając tę książkę zyskujesz i Ty, i Twoje dziecko.


Mądre bogate dziecko składa się z trzech czeęści.
Pierwsza przedstawia ogolny zarys edukacji w szkołach i na uczelniach oraz - edukacji finansowej. Czytelnicy moich ksiązek wiedzą już, że na moje życie miało wpływ dwóch ojców: bogaty i biedny. Ten, którego nazywam bogatym, był ojcem mojego najlepszego przyjaciela Michała;
biednym natomiast był mój biologiczny ojciec. Obaj mocą swojego geniuszu wywarli na mnie zbawienny wpływ. Człowiek, którego nazywam biednym ojcem, był w mojej opinii geniuszem naukowym i nauczycielem.Kiedy skończyłem dziewięć lat, zacząłem miec poważne problemy w
szkole. Nie podobał mi sie zakres materiału i sposób jego przekazu. Nie widziałem związku między wtlaczaną we mnie wiedzą a jej stroną praktyczną.

W części pierwszej opisaliśmy, jak mądry, lecz biedny ojciec prowadził mnie przez ten trudny okres mojej młodości. Gdyby nie on, uciekłbym ze szkoły albo został z niej wydalony, a później nie uzyskałbym dyplomu ukończenia studiów.

Relacjonuje także proces kształcenia, jakiemu poddał mnie bogaty ojciec. Muszę przyznać, że był równocześnie geniuszem finansowym i wspaniałym nauczycielem. Zaczął przysposabiać mój młody umysł do myślenia w kategoriach bogactwa. W wieku od dziewiciu do dwunastu lat
byłem już - dzięki wskazówkom bogatego ojca - święcie przekonany, że zostanę bogatym człowiekiem, bez względu na to, jak będę sobie radził w szkole i czy zdobędę wysoko płatną pracę, czy też nie. Nim ukończyłem dwanaście lat, wiedziałem już, że zdobycie bogactwa ma niewiele wspólnego z tym, czego uczą mnie w szkole. Będąc przekonany o tym, że zostanę bogatym bez względu na wyniki w nauce, zacząłem sprawiać wyjątkowe problemy wychowawcze. Wysiłki obu ojców mające przezwyciężyć te problemy oraz sposób, w jaki udało im się sprawić że
wytrwałem do ostatniego roku studiów, opisuje część druga tej książki.

Traktuje ona także o prostych działaniach edukacyjnych i finansowych, które mogą podjąć rodzice w celu przygotowania dziecka do praktycznego życia. Rozpoczynam ją od historii tego, jak z powodu zmiany postawy wobec szkoły, niemal nie zostałem z niej wyrzucony. Czytelnik tej ksiązki zacznie pełniej rozumieć, w jaki sposób mądry ojciec i bogaty ojciec zatrzymali mnie w szkole i wykorzystywali moje porażki w nauce,do przygotowania mnie do stania sie bogatym.

W częsci drugiej bogaty ojciec wyjaśnia, dlaczego urzędnik jego banku nigdy nie prosił go o świadectwo szkolne: "Nigdy nie pytał, czy miałem dobre oceny. Chcę tylko zobaczyć moje zestawienie finansowe. Problem jednak w tym, że wiekszość absolwentów nie wie, co to jest". Mawiał także: "Zrozumienie zasady działania zestawienia finansowego jest sprawą zasadniczą dla każdego, kto chce zbudować życie oparte na finansowym bezpieczeństwie". We współczesnym świecie, w którym coraz trudniej zapewnić sobie stałą pracę, Twoje dziecko musi wykształcić
zdolności, które pozwolą mu finansowo zabezpieczyć sobie przyszłość.
Część druga tej książki zawiera także opis prostych przykładów działań ze strony rodziców, które mają pobudzić finansową inteligencję dziecka i ułatwić mu wejście w prawdziwy świat pracy i pieniędzy.

Część trzecia książki dotyczy najnowszych metod diagnostycznych, które ułatwiają rodzicom wykrycie między innymi naturalnych sposobów przyswajania wiedzy oraz - geniuszu ich dziecka. Cześć trzecia pokazuje zatem, jak pobudzić naukową inteligencję Twojego dziecka.

Spis tresci

Wstęp
Dlaczego Twoj bank nie prosi Ciś o swiadectwo szkolne?

Część I. "Pieniądze są jedynie pomysłem"
Rozdziłl 1. Wszystkie dzieci rodzą się madre i bogate
Rozdział 2. Czy Twoje dziecko jest geniuszem?
Rozdział 3. Najpierw daj dzieciom władzę, a potem pieniadze
Rozdział 4. Jeśli chcesz być bogaty, musisz odrabiać zadania domowe
Rozdział 5. Ilu recept na sukces potrzebuje Twoje dziecko?
Rozdział 6. Czy Twoje dziecko trafi do lamusa przed trzydziestką?
Rozdział 7. Czy Twoje dziecko będzie mogło przejść "na emeryturę" przed trzydziestką?

Czeęśą II. To nie pieniadze czynią Cie bogatym
Rozdział 8. Mój bank nigdy nie prosił mnie o świadectwo szkolne
Rozdział 9. Dzieci uczą się bawiąc
Rozdział 10. Dlaczego oszczędzanie nie popłaca?
Rozdział 11. Różnica między dobrym a złym długiem
Rozdział 12. Nauka na pieniądzach
Rozdział 13. Inne sposoby rozwijania ilorazu inteligencji finansowej Twojego dziecka
Rozdział 14. Czemu śluzy kieszonkowe?

Część III. Odkryj geniusz swojego dziecka
Rozdział 15. Jak odkryć wrodzony geniusz swojego dziecka?
Rozdział 16. Sukces oznacza wolność bycia sobą
Podsumowanie. Najważniejsze zadanie na świecie
Dodatek A. Dawać kieszonkowe czy nie? - odwieczny dylemat
Dodatek B. Finansowe wycieczki edukacyjne, czyli wspólne ćwiczenia dla dzieci i rodziców


środa, 14 października 2015

Stracone okazje życiowe.

Znalezione obrazy dla zapytania stracone okazje życiowe

,,Zrób coś,co wydaje się dla Ciebie niemożliwe.Ponieś porażkę robiąc to.Spróbuj ponownie.Tym razem zrób to lepiej."Oprach Winfrey

Czasami wydaje się, że jest to ulubiony temat wiekszości ludzi: rozprawianie o różnych straconych okazjach życiowych. Z reguły taka rozprawa jest zakończona westchnieniem "ach, gdybym tylko wiedział!" Ludzie mają tendencję do tego, by mówic o takich okazjach tylko w czasie przeszłym. Wydaje się im, że to co naprawdę warte uwagi, już zostało rozgrabione przez innych. Większośc z nas patrzy z tęsknotą w przeszłośc, nie zdając sobie sprawy z tego, że najbliższe lata przyniosą przynajmniej tyle samo okazji co ubiegłe.

Głównym powodem, dla którego nie wykorzystujemy okazji, które nam się wciąż nadarzają, jest prosty fakt, że z reguły nie jesteśmy przygotowani do tego, by te okazje wykorzystać. Bo większość z nas nie wie dokąd chce iść ani jak tam zajść. Seneka powiedzial "Kiedy ktoś nie wie do którego portu chce przypłynąć - żaden wiatr mu nie sprzyja." To fakt: żeby zauważyć okazję, musimy wiedzieć dokąd idziemy, co chcemy robić i co chcemy osiągnąć.

Dlatego tak ogromnie ważne jest dokładne zaplanowanie naszego życia. Wśród cech wyróżniających wszystkich ludzi sukcesu od tych, którym się w życiu nie powiodło, na pierwsze miejsce wysuwa się właśnie jasne sprecyzowanie celów życiowych i zaplanowanie ich realizacji. Nie możesz trafić w dziesiątkę jeśli nie ustalisz,w którą tarczę mierzysz.

Dla kogoś, kto chce zostać budowniczym, pusty plac to działka budowlana, miejsce na którym można wznieść wspaniałą budowlę. Dla innych to tylko zaniedbane miejsce pełne śmieci i chwastów. Dla jednych możliwość kupna tego placu to wyjątkowa okazja - dla innych to zaledwie szansa do spekulacji. Są przecież dwa sposoby patrzenia na szklankę napełnioną do połowy wodą: szklanka jest albo półpełna albo półpusta.

Większość ludzi bardzo szczegółowo planuje małe wycieczki - mało kto zaś poświęca czas na planowanie tej największej podróży jaką jest życie. Tylko pomyśl! Czy nie jest to niesłychane, że na ogół poświęcamy więcej czasu na planowanie wakacji niż na na planowanie kariery zawodowej?

Zaplanuj swoje życie na piśmie. To najlepszy sposób na to, by nie przegapić okazji. Kiedy będziesz wiedzieć czego chcesz i okazja zapuka do twoich drzwi - na pewno ją wykorzystasz! Jak się do tego zabrać? Czy kiedykolwiek zrobiłaś listę wszystkiego, co chcesz? To właśnie tak trzeba zacząć. Zaszyj się w jakimś kącie i napisz na kartce papieru wszystko to, co chciałbyś w życiu osiągnąć. Jeśli się do tego zabierzesz naprawdę poważnie, na początku być może nawet zdziwi cię jak niewiele od życia naprawdę chcesz - jeśli mało chcesz, na pewno masz także mało motywacji!

Oczywiście powinnaś na tej liście wymienic wszystkie drobiazgi, które chciałabyś miec w swoim posiadaniu, przede wszystkim jednak nie zapomnij o tych większych, ważnych sprawach. Co chciałabyś? Ta lista to nie tylko sprawy materialne. Możesz umieścic na tej liście na przykład ile czasu chciałabyś poświęcic rodzinie. Albo fakt, że chciałabyś się pozbyc długów. Ale musisz napisac więcej niż to. Zastanów się -- co spowoduje, że będziesz witac z uśmiechem nawet deszczowe dni? Prawdopodobnie będziesz musiała się nad tym naprawdę zastanowic... I nagle niespodzianka, bo okaże się, że to wszystko co chcesz może się znależc w zasięgu twojej ręki juz w najbliższych latach, może nawet miesiącach, albo tygodniach.

Przeglądaj tę listę często, przynajmniej raz na miesiąc. Zapewne będziesz nanosic wciąż jakieś zmiany - świat się zmienia i poszerzają się wciąż twoje horyzonty. Coś, co dziś jest twoim celem, za rok być może nie będzie już warte wysiłku. Bo przecież wciąż mądrzejemy, rozwijamy się, zmieniają się też nasze zainteresowania, przynajmniej pod względem ich intensywności. Taka lista to najlepsza metoda na umiejętne wykorzystanie okazji życiowych w przyszłości. Dzięki niej będziesz też w stanie odpuścić te "okazje", które są tylko okazjami innych. Ta lista wprowadzi porządek w twoje życie i pozwoli ci koncentrować się na tym, co naprawdę w życiu chcesz.

A więc jak widzisz swoją przyszłość? Czego konkretnie się od życia spodziewasz? Do którego portu zmierzasz? Co chcesz osiągnąć? Sprecyzuj, co chcesz od życia. Jeśli niezbyt wiele od życia chcesz - nie dziw się, że dostaje ci się tak mało! I przestań oglądać się za straconymi okazjami. 

Przygotuj się do tego, by nie przegapić tych, które nadejdą.


czwartek, 20 sierpnia 2015

Szkolenia interpersonalne, czyli jak dbać o samorozwój

Znalezione obrazy dla zapytania szkolenia interpersonalne
Codzienne życie to bez wątpienia wyzwanie, z którym nie każdy radzi sobie równie dobrze.

I o ile prześlizgiwanie się z jednego dnia w inny niektórym wystarcza, o tyle jest również grupa tych, którzy chcieliby więcej... biznesowo, w życiu osobistym czy w jakiejkolwiek innej dziedzinie. Cóż więc mogą zrobić? Otóż, rzeczywistości zmienić się nie da ale można zmienić siebie, i temu właśnie służą szkolenia interpersonalne.

Coraz więcej firm na polskim rynku edukacyjnym oferuje swoim klientom kompleksowe szkolenia w zakresie samorozwoju czy poradnikowe publikacje np. Jak osiągnąć sukces w 7 dni? itp. Przewaga szkoleń nad książkami polega na tym, że zakres umiejętności, który rozwija nas samych, to nie teoretyczna wiedza, ale przede wszystkim wyrabianie w sobie nawyków odnośnie do sposobow działania i radzenia sobie z wyzwaniami życia. Tym samym, nie da się nauczyć z książki "jak być asertywnym?" - znacznie lepszym pomysłem jest natomiast zapisanie się na szkolenia z asertywności. Podobnie, zamiast czytać jak właściwie zarządzać swoim czasem znacznie efektywniej jest spotkać się z trenerem podczas szkolenia zarządzania czasem i przećwiczyć pooszczególne umiejętności.

Czy oznacza to, że książki są złe? Oczywiście nie. Chodzi raczej o to, że pewnej grupy kompetencji interpersonalnych nie wystarczy przyswoić teoretycznie, a należy wypracować schemat postępowania, który będzie stosowany automatycznie a nie mechanicznie. 
Chodzi nam przecież o to, aby było efektywnie, prawda?

wtorek, 3 czerwca 2014

Bogaci dbają o to, żeby pieniądze ciężko na nich pracowały.



Bogaci dbają o to, żeby pieniądze ciężko na nich pracowały.Biedni ciężko pracują na swoje pieniądze.

Jeśli jesteś jak większość ludzi, to gdy dorastałeś, wpojono ci, że "musisz ciężko pracować na swoje pieniądze". Natomiast istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie wpojono ci wtedy, że równie ważne jest, żeby sprawić, aby twoje pieniądze "ciężko pracowały na ciebie".

Bez wątpienia ciężka praca jest ważna, ale sama ciężka praca nigdy nie sprawi, że staniesz się bogaty. Skąd o tym możemy wiedzieć? Rozejrzyj się po świecie. Miliony - nie, miliardy! - ludzi harują całymi dniami, a nawet nocami, wypruwając sobie żyły. Czy wszyscy są bogaci? Nie! Czy większość z nich jest bogata? Nie! Czy wielu z nich jest bogatych? Nie! Większość jest goła, lub niemal goła.

Ludzie bogaci mogą spędzać całe dnie, bawiąc się i relaksując, ponieważ pracują w sposób inteligentny.
Rozumieją i wykorzystują zasadę dźwigni. Potrafią sprawić, żeby to pieniądze na nich pracowały, a nie na odwrót.

,,Ludzie bogaci widzą w dolarze ziarno, które można zasiać, żeby uzyskać sto dolarów więcej, które znowu będzie można zasiać, żeby uzyskać tysiąc dolarów więcej." T.Harv Eker

Zdobywaj wiedzę. Przeczytaj co najmniej jedną książkę o inwestycjach na miesiąc. Następnie wybierz dziedzinę, w której zostaniesz ekspertem, i zacznij w niej inwestować.


niedziela, 1 czerwca 2014

Co możesz zrobić by zwiększyć ilość pieniędzy.



Jak mieć coraz więcej pieniędzy? Odpowiedź jest bardzo prosta i oczywiście ją znasz: musisz zarabiać więcej niż wydajesz.
Słówko wyjaśnienia: ‘więcej pieniędzy' jest jedynie skrótem myślowym odnoszącym się do polepszania swojej sytuacji materialnej, by czuć się bezpiecznie oraz móc realizować swoje plany życiowe i marzenia. ‘Więcej pieniędzy' to nie chciwość i cel sam w sobie.

Wróćmy do tego równania gwarantującego Ci pozytywną przyszłość finansową:

„Przychody - Wydatki > 0"

Proste, nieprawdaż? Jeśli więc myślisz o polepszeniu stanu swoich finansów, realizacji w przyszłości celów, które wymagają pieniędzy - to możesz zabrać się za:
Zwiększanie przychodów
Ograniczanie wydatków

Co możesz zrobić by zwiększyć ilość pieniążków wpływających do Twojego portfela.Jak zwiększać przychody?

Na start pomysły, które możesz wykorzystać, jeśli już pracujesz w jakiejś firmie.

Mam nadzieję, że trzymasz rękę na pulsie, obserwujesz rynek i zauważyłeś, że w ostatnim okresie bardzo mocno się pozmieniało na Twoją korzyść:
*Obecne firmy dynamicznie się rozwijają i potrzebują rąk do pracy
*Powstają nowe firmy - te również rywalizują w pozyskiwaniu pracowników na rynku
*Zwiększa się presja czasowa: firmy potrzebują utrzymać dobrych ludzi, bo inaczej nie wywiążą się ze swoich kontraktów
*Technologia umożliwiła Ci pracę zdalną dla różnych firm na bazie freelancingu.
*Otworzył się rynek Unii Europejskiej - sporo ludzi wyjechało pozostawiając pracodawców w potrzebie

Możesz tą sytuację rynkową wykorzystać. To niezmiernie ważne byś znał swoją wartość rynkową i przy planowaniu kariery miał w ręku kilka opcji.

Podwyżka w pracy

„- Szefie dostanę podwyżkę?
- Oczywiście że nie!
- Jak szef mi nie da podwyżki, to powiem innym że dostałem" :)


A poważnie: porozmawiaj ze swoim przełożonym - oczywiście nie na zasadzie żartu. Niech potraktuje to spotkanie i Twoje postulaty poważnie. By tak się stało musisz też sprawę potraktować bardzo poważnie i przygotować się odpowiednio do negocjacji. Podwyżki nie uzyskuje się z marszu. Polecam Ci poszperanie po necie na temat sposobów nogocjacji podwyżki.

Najlepszym czasem na negocjacje podwyżki jest spotkanie podsumowujące Twoje osiągnięcia (ocena półroczna/roczna). Jeśli takiego nie masz - umów się na spotkanie z przełożonym.

Awans

Awans możesz sobie wypracować. To oczywiście zajmuje czas, jednak jeśli dobrze do tego podejdziesz masz duże prawdopodobieństwo zwiększenia swojej roli w firmie, zakresu odpowiedzialności i co za tym idzie i przychodów.

Dobrym sposobem jest ustalenie z przełożonym konkretnych kroków jakie powinieneś wykonać aby awansować. W rozsądnych firmach pracodawcy zależy na tym byś rósł i przejmował coraz większą odpowiedzialność.

Zakładam, że pracujesz w rozsądnej i wartej Twojego zainteresowania firmie - inaczej nie starałbyś się o awans tylko myślał o kolejnej opcji: zmianie pracy. Skoro więc Twoja firma jest atrakcyjna, włącz proaktywność i zacznij wypracowywać sobie awans.

Nie wiesz co to proaktywność? Polecam książkę Stephena Covey'a - ‘7 nawyków skutecznego działania '. To jedna z tych książek, która zmienia Twoje życie.

Zmiana pracy

Kupiłeś kiedyś telefon po atrakcyjnej cenie i po roku okazało się że nowi ludzie dostają znacznie lepsze warunki?

Podobnie jest w pracy, właśnie ze względu na sytuację rynkową. Aby przyciągnąć nowych ludzi firmy muszą dostosowywać propozycje pensji do warunków rynkowych - czyli je podnosić. A starzy pracownicy? Oni są uwarunkowani przez obecną wysokość pensji - a kadry często patrzą na podwyżkę przez pryzmat procentowy. Uzyskanie podwyżki przez ‘starego pracownika' rzędu 20% kłuje w oczy - niezależnie od kwoty. Może się okazać że nowy pracownik na start może wynegocjować wyższą kwotę na start niż stary pracownik ma po kilku latach pracy - dlatego że ten drugi podwyżki dostaje procentowo od tego z czym zaczął kilka lat temu.

Jeżeli w obecnej pracy zważysz wszystkie za i przeciw (nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim rozwój, zakres odpowiedzialności, perspektywy i klimat) i wypadnie to gorzej w porównaniu do innych firm - przemyśl czy nie warto zmienić pracodawcy.

Jeszcze jedna rzecz - gdy już zdecydujesz się na przejście, często obecny pracodawca jest w stanie zdziałać to czego nie mógł dokonać poprzednio. Ważne byś nie grał na tym, a szczerze przedstawił sytuację. Jeśli motywacją do odejścia są jedynie pieniądze - daj szansę obecnemu pracodawcy zareagować na Twoją chęć odejścia.

A teraz kilka pomysłów z innej beczki
Zarabianie na swoim hobby


Oglądałeś film ‘Drobne cwaniaczki' Woody'ego Allena? Bohaterowie próbują zrobić podkop pod bank z pomieszczenia które znajduje się w tym samym budynku. Jako przykrywkę pod roboty w tym lokalu otwierają ciastkarnię, dlatego że to jedyna rzecz, którą potrafi dobrze robić żona jednego z bohaterów. Podkop się nie udaje, jednak w międzyczasie ciastka jako najlepsze w Nowym Yorku robią furorę w całej Ameryce i przynoszą im miliony dolarów

Na pewno masz jakieś hobby. Może uda Ci się je spieniężyć? Obecnie okazuje się, że technologia sporo ułatwia. Jeśli lubisz np. szydełkować czy malować - nie musisz już otwierać sklepu. Wystarczy, że zaczniesz wystawiać swoje produkty na allegro i robiąc to co lubisz przy okazji zarabiać pieniądze.

Jeżeli piszesz ciekawe artykuły i interesujesz się czymś szczególnym - załóż bloga. W internecie też można zarabiać, choć na początku nie nastawiaj się na kokosy.

Uruchomienie biznesu


Własny biznes. Jeśli masz dobry pomysł, wiedzę jak go wdrożyć, czas i chęci - to sobie poradzisz. Pamiętaj, że w pierwszym okresie uruchomienie biznesu wymaga sporo Twojego czasu. Wdrożenie biznesu to również wiedza i systematyczność - nie radzę rzucać się z motyką na słońce bez zbadania tematu. Nie musisz mieć MBA żeby uruchomić biznes, jednak jakieś analizy powinieneś zrobić - przecież zainwestujesz swój czas, a może i pieniądze.

Dodatkowe zajęcia/projekty

Jesteś grafikiem, programistą, kosmetyczką, dobrze znasz język, etc - możesz podjąć się kolejnych zadań po godzinach pracy. Oczywiście zakładam, że masz czas i lubisz to robić. Absolutnie nie polecam zarabiania poprzez zapracowywanie się po godzinach.

Sprzedaż zbytecznych rzeczy


Pozbywasz się rzeczy, których już nie używasz (książki które przeczytałeś, wózek dziecka z którego już wyrosło, przedmioty domowego użytku które tylko Ci przeszkadzają itd.). Same plusy: oczyszczasz sobie dom i umysł, zyskujesz miejsce i pieniądze.


Przy wyborze sposobu zwiększenia ilości pieniędzy w Twoim portfelu przede wszystkim kieruj się zdrowym rozsądkiem. Zwiększanie przychodów wymaga często poważnych decyzji w Twoim życiu, dlatego tak ważne jest byś przed ich podjęciem był pewny, na czym Ci w życiu zależy.


Bogaci dobrze zarządzają swoimi pieniędzmi. Biedni ...


Bogaci dobrze zarządzają swoimi pieniędzmi. Biedni źle zarządzają swoimi pieniędzmi.


Bogaci nie są wcale bardziej inteligentni niż biedni; mają jedynie inne, lepsze nawyki związane z pieniędzmi. Jeśli nie zarządzasz właściwie swoimi pieniędzmi, prawdopodobnie zostałeś zaprogramowany w ten sposób, żeby nie zarządzać pieniędzmi.

To proste - aby zapanować nad pieniędzmi, musisz nimi zarządzać.

Ludzie biedni albo źle zarządzają pieniędzmi, albo w ogóle unikają tematu pieniędzy. Wielu ludzi nie lubi zarządzać swoimi pieniędzmi, ponieważ, jak mówią, ogranicza to ich wolność, a po drugie, jak mówią, nie mają dostatecznie dużo pieniędzy, żeby nimi zarządzać.

Problem polega jednak na tym, że mylą oni kolejność zdarzeń. Zamiast mówić: "Gdy będę miał dużo pieniędzy, zacznę nimi zarządzać", powinni zrozumieć, że prawdziwe jest stwierdzenie: "Jeśli zacznę nimi zarządzać, będę miał dużo pieniędzy".

Najpierw zacznij właściwie zarządzać tymi pieniędzmi, które masz, a potem będziesz miał więcej pieniędzy, którymi będziesz mógł dalej zarządzać.

,,Dopóki nie pokażesz, że radzisz sobie z tym, co masz, nie dostaniesz nic więcej!" T.Harv Eker

Bez względu na to, ile masz teraz pieniędzy, zacznij nimi zarządzać od zaraz. Nie czekaj ani jednego dnia. Będzie to sygnał dla świata, że jesteś gotowy na przyjęcie większej ilości pieniędzy. 

Oczywiście, jeśli już teraz możesz zarządzać większą ilością pieniędzy, rób to.